Mimo, iż od II Wojny Światowej wojny upłynęło już ponad 60 lat, to śmiercionośne "pamiątki" z tamtych lat, znajdowane co pewien czas w ziemi, skutecznie przypominają tamten czas.
BOMBOWA BUDOWA Na taką właśnie wojenną pozostałość - artyleryjski pocisk dużego kalibru - natrafili robotnicy podczas budowy hali sportowej przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych im. Mikołaja Kopernika w Busku-Zdroju. Prace na budowie zostały natychmiast przerwane, pracownicy usunięci z placu a kierownik niezwłocznie powiadomił o fakcie dyżurnego KPP. Ten na miejsce znaleziska wysłał dwuosobowy patrol mieszany - policjantkę i strażnika miejskiego.

ŚMIERCIONOŚNY ZABYTEK - Gdy powiadomieni przez dyżurnego przybyliśmy na budowę, robotnicy wskazali nam to osobliwe znalezisko - wspomina wtorkową interwencję strażnik Paweł Plewa - interesuję się militariami i od razu zdałem sobie sprawę z zagrożenia. Wykopany na boisku szkolnym pocisk zaopatrzony był w zapalnik, w związku z tym cały czas istniała groźba eksplozji. O fakcie tym funkcjonariusze poinformowali dyżurnego KPP, który wezwał na miejsce saperów z Kielc. - Wojskowi, którzy przybyli na miejsce po około dwóch godzinach, potwierdzili nasze rozpoznanie - dodaje posterunkowy Julita Stęplowska - przy niefachowym obchodzeniu się z pociskiem, w każdej chwili istniała groźba wybuchu.

OSTATNIA DROGA Dlatego przybyli na budowę specjaliści w zielonych mundurach, nie zwlekając, ostrożnie załadowali "zabytek" na specjalistyczny pojazd i odjechali na poligon by go unicestwić. Przy tej okazji saperzy i policjanci przypominają - w związku z tym, że nadal dochodzi do tego typu znalezisk, szczególnie w trakcie prowadzenia prac ziemnych, należy zawsze pamiętać o zachowaniu zasad bezpieczeństwa i ostrożności, a w razie potrzeby niezwłoczne informowanie o takich faktach właściwych służb.
/JKR/
źródło: www.umig.busko.pl