Do zorganizowania udanej imprezy na wolnym powietrzu potrzeba dwóch rzeczy: dobrej pogody oraz dobrego pomysłu na zabawę. Do posiadania szczęśliwej ręki do pogody oraz umiejętności sprawnej organizacji przyzwyczaja nas już od wielu lat, znany i ceniony przez wszystkich mieszkańców Siesławic Bogdan Błaszczyk.
W niedzielę ( 9 sierpnia ) po raz kolejny wraz z grupą przyjaciół zorganizował pod auspicjami miejscowego sołectwa „Piknik rodzinny" na Karabosach. Dzięki wspaniałej pogodzie na Karabosach udało się zgromadzić wielu mieszkańców Siesławic i okolic, którzy zainteresowani ciekawym... programem artystycznym i sportowym przybyli na miejsce imprezy całymi rodzinami.
Pokazy karateków, piłkarskie mecze towarzyskie drużyn z Szańca, Siesławic oraz Zbludowic cieszyły się dużym zainteresowaniem kibiców sportowych. W tym samym czasie osoby zainteresowane programem kulturalnym mogły obejrzeć występy zespołu ludowego „Wiśliczanie". Natomiast młodzi chętnie wysłuchali koncertu zespołu „Expres".
Z ciekawą inicjatywą wystąpili mieszkańcy miejscowego sołectwa, którzy zaproponowali swoim gościom „rozrywkę kulinarną". Zaserwowane miejscowe potrawy cieszyły się dużym powodzeniem, a prowadzące stoisko panie: Ela, Justyna, Ula, Marta, Monika, Edyta i Urszula chwilami nie nadążały z obsługą wygłodniałych piknikowiczów. Co ważne „kuchnia" przyniosła organizatorom dochód około 1 000 złotych, który w całości został przekazany Szkole Podstawowej w Siesławicach.

Piknik na Karabosach stał się również dobrą okazją do spotkania z miejscowymi działaczami samorządowymi. Na festynie można było zauważyć między innymi panów: Adama Jarubasa, Jerzego Kolarza, Piotra Wąsowicza, Jerzego Żurka, Romana Sobczaka oraz współgospodarza, radnego powiatowego Wiesława Marca.
W opinii głównego organizatora przedsięwzięcia Bogdana Błaszczyka, impreza ta nie mogłaby się odbyć bez pomocy i zaangażowania Rady sołeckiej wsi Siesławice oraz władz samorządowym i sponsorów. Specjalne podziękowania należą się również zespołowi „Wiśliczanie".
Do zobaczenia na następnej imprezie.
/Mariusz Musiał/