Najbardziej dynamicznie rozwijające się sołectwo w regionie
2004-10-12 14:13:35

Ma 43 lata, żonaty (żona Danuta pracuje w soleckim uzdrowisku) dwójka dzieci, osiemnastoletni syn Tomasz i czternastoletnia córka Barbara, z wykształcenia technik rolnik po ukończeniu Technikum Hodowlanego w Zespole Szkół Rolniczych w Chrobrzu, gospodaruje na 12 hektarowym gospodarstwie, od dwóch kadencji sołtys sołectwa Solec Zdrój. Funkcję tą przejął od wieloletniego sołtysa Mieczysława Bartnika. Teraz "dowodzi" najbardziej dynamicznie rozwijającym się sołectwem w regionie.
Waldemar Korniłowicz wraz z małżonką są rodowitymi solecczaninami, tu się urodzili, tu wychowali i za żadne skarby nie byliby skłonni opuścić tego najpiękniejszego dla nich zakątka ziemi.




Red. Panie sołtysie, o Solcu Zdroju coraz głośniej w kraju i … co niespotykane dla takich ośrodków także w świecie.
W. K. Po wielu latach pozostawania w cieniu uzdrowiska w Busku Zdroju, nasze coraz mocniej od kilku lat zaznacza swoją obecność na uzdrowiskowej mapie Polski. Z różnych względów jego przedwojenna świetność (sprzed 1939 roku) nie została po II Wojnie Światowej odbudowana i dopiero ostatnie lata XX wieku i okres nam współczesny pokazały, że Solec Zdrój stać przy jedynych w świecie tak mocnych i bogatych wodach leczniczych na ofertę dla kuracjuszy nie gorszą od innych ośrodków tak w kraju jak i za granicą.

Red. Zazwyczaj uzdrowiska są usytuowane w ośrodkach miejskich z ich obudową i infrastrukturą miejską. Solec Zdrój pozostaje nadal sołectwem czyli o statusie wiejskim. Czy to jest dla tak dynamicznie rozwijającego się kurortu korzystne.
W. K. Pod każdym względem tak. Wielokrotnie już wraz z gospodarzem gminy wójtem Andrzejem Pałysem mówiliśmy, że nie aspirujemy do uzyskania praw miejskich dla Solca i ani raz taka koncepcja nie była w naszym środowisku rozważana. My solecczanie z niezwykłym pietyzmem odnosimy się od lat do historii tego terenu, naszych korzeni, które w każdym okresie świetności tutejszego uzdrowiska były w otoczeniu pięknych krajobrazów, ciszy, swojskiej atmosfery i kolorytu tak znakomicie zachowanych w relacjach najznamienitszych postaci począwszy od królów Polski a na elicie intelektualnej kraju kończąc tu wracających do zdrowia i sił fizycznych. Status gminy uzdrowiskowej jest dla akurat tego ośrodka wystarczający. Tak się składa, że z mojego sołectwa wywodzi się i tu mieszka również rodowity solecczanin wójt gminy Andrzej Pałys. To jego autorska koncepcja, którą przed wielu laty prezentował jeszcze jako naczelnik gminy na zebraniach sołeckich przemyślanego, systematycznego rozwoju gminy dziś w wyniku aktywnej działalności przez kolejne kadencje wójtowania przynosi wymierne efekty. A. Pałys systematycznie poprawiał infrastrukturę gminy, poprawiał wizerunek Solca Zdroju, szukał wsparcia finansowego poza budżetem samorządu, inwestorów, prowadził ciągłą promocję tego środowiska w różnych kręgach i efekt na dziś mamy jak na dłoni. Budował przy tym tutejsze zaplecze, otoczenie istniejącego uzdrowiska, powstających sanatoriów, warunki do przyjmowania tu coraz liczniejszej grupy kuracjuszy ich wyżywienia ekologicznie czystymi z naszego terenu produktami. Na dziś przygotował grunt dla możliwości znalezienia zatrudnienia dla bardzo wielu mieszkańców mojego sołectwa i naszej gminy tu na miejscu. Czy wystarczy !. Gdzie w kraju przy takiej mizerii w znalezieniu pracy są tak realne warunki jej uzyskania. U nas w Solcu Zdroju mówienie o likwidacji bezrobocia nie jest tylko mówieniem, tu słowo jest zobowiązaniem.



Red. Sołectwo, którym Pan kieruje nie jest typowo rolnicze jak cały teren gminy.
W. K. Nie, w większości mieszkający w sołectwie zajmują się świadczeniem pracy na rzecz uzdrowiska przy czym prowadzą małe gospodarstwa tak dla siebie ale podatników podatku gruntowego mam tu w rejestrze około 400. Mamy i wyróżniki jakimi są dwa gospodarstwa ekologiczne posiadające certyfikaty jakości. Prowadzą je mieszkańcy Solca Zdroju Paweł Stefko i Roman Pokładek dający na nasz lokalny rynek i prowadzący dystrybucję na inne rynki czystej ekologicznie produkowanej na naturalnych nawozach i bez środków chemicznych w ochronie, zgodnej z europejskimi wymogami żywności. Buduje się sieć gospodarstw agroturystycznych zrzeszonych w Stowarzyszeniu któremu przewodniczy Barbara Boduszek.

Red. W swojej pracy sołtysa nie pozostaje Pan sam, wielokrotnie w czasie wielu środowiskowych spotkań a tu między innymi w czasie ostatnich dożynek gminnych mocnym akcentem było wielobarwne stoisko sołectwa.
W. K. Rzeczywiście ta ostatnia prezentacja powstała we współpracy z Radą Sołecką i najbardziej zaangażowaną w pomocy przewodniczącą Rady Marią Skrzypiec oraz moją córką Barbarą, która razem z p. Marią doskonale spisała się jako organizatorka działań i w przygotowaniu stoiska.
To, że w moim sołectwie dzieje się dobrze to w równej mierze jest zasługą Rady Sołeckiej w składzie: Maria Skrzypiec - przewodnicząca, Stanisław Pietrzyk, Marian Drozdowski, Józef Olejarnik, Stanisław Gałgan. To tu zapadają główne decyzje w sprawach sołectwa a ich realizacja należy do mnie. To, że jest u nas dynamicznie, coraz piękniej to zasługa także w/w osób. Nie bez znaczenia pozostaje zrozumienie mieszkańców ich zaangażowanie w wiele przedsięwzięć na naszym terenie realizowanych. Budujemy nasze sołectwo wspólnie dla nas, naszych dzieci i dostatku dla następców. To cieszy, widząc, że efekty zaczynają być widoczne.

Red. Jakim jest prowadzone przez Pana sołectwo. Ma pan tu wszystko - kościół, bank, Urząd Gminy, miano stolicy gminy…
W. K. Największe w gminie, specyficzne ze względu na kurort, jedyne dla mnie i mojej rodziny a sądzę że dla wielu jego mieszkańców - najpiękniejsze, takie, w którym nie można się nudzić i zawsze będzie coś do zrobienia. Mieszka tu na stałe 840 osób w tym 146 to dzieci i młodzież do 18 roku życia. Najstarszą mieszkanką sołectwa jest pani Stanisława Skoczyłaś rocznik 1903, która aktualnie przebywa u córki w Krakowie. Kolejną wiekowo mieszkającą tu na stałe jest pani Stanisława Żyła rocznik 1913.
To, że są na moim terenie usytuowane główne instytucje gminy i nie tylko, bo przecież Nadwiślański Bank Spółdzielczy ma w swoim działaniu wymiar ponadregionalny - to już jest przywilej tego sołectwa. To je wyróżnia a jednocześnie zobowiązuje.
Red. Czy zgodzi się Pan, ze sołectwo Solec Zdrój jest najbardziej dynamicznie rozwijającym się sołectwem w regionie.
W. K. W sumie moje sołectwo na przestrzeni lat nigdy nie było stagnacyjne, ale teraz rzeczywiście za sprawą jego mieszkańca, wójta Andrzeja Pałysa nabrało w rozwoju przyspieszenia - i to cieszy.


https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=561