16 czerwca 2009 przeżyliśmy wspólnie ważne chwile - nadziei, solidarności, wzruszenia, wytężonej pracy.
Nie jesteśmy w stanie opowiedzieć o wszystkim, niech więc relację zastąpi garść zapisanych w pamięci scen:
-Wolontariuszka opiekująca się pieskiem, który czeka na swoją panią oddającą krew;
- Bezradność Pani, którą zbyt niska waga ciała dyskwalifikuje jako dawcę;
- SMS o treści: „Dziś zaszczepiłam się przeciwko tężcowi-czy mimo to mogę przyjechać?”;
- Pani z niepokojem pytająca, czy przebyty właśnie zabieg chirurgiczny nie będzie stanowił przeszkody w przystąpieniu do badania;
- Dramatyczne prośby: „Proszę potwierdzić moją tożsamość (nasza dawna uczennica), nie zabrałam dokumentów”;
- Blady z przejęcia chłopak oparty o ogrodzenie, ze zgiętym po badaniu łokciem;
- Rodzice prowadzący swoje ledwie dorosłe dzieci do punktu rejestracji;
- Pani deklarująca na wstępie: córka nie mogła (znów była uczennica), więc jestem;
- Siedemnastolatkowie z ulgą przyjmujący informację, że warunkowo mogą poddać się badaniu;
- Pan, który po wyjściu z badania zastaje swój samochód zablokowany przez inne auto: ” To żaden problem, poczekam ile będzie trzeba”;
- Chłopak z wątpliwością: w marcu wykluczał mnie świeży tatuaż, teraz mogę?;
Podobne obrazy można mnożyć. Nie sposób ocenić ogromu pozytywnej energii zawartej w powitaniach, szczerych uśmiechach, uściskach dłoni, gestach. Kochani, zrobiliście coś autentycznie wielkiego. Pokonaliście strach, zdecydowaliście dać siebie innym-naszej Kasi, ale też wszystkim potrzebującym. Nie potrafimy znaleźć słów, które oddadzą nasz szacunek i uznanie. Chylimy z pokorą głowę przed każdym spośród 274 bohaterów tego dnia.

Wojciech Faryś z ZSTIO i Katarzyna Ombach z Fundacji DKMF
P.S.
Działamy nadal. Została uruchomiona domena internetowa, na której znajdziecie informacje o naszych dalszych działaniach. Bardzo liczymy na Waszą obecność i wsparcie.
Organizatorzy.
Foto: Jarosław Kruk