Po 10 latach zakończył działalność Fundusz Dziecięcego Szpitala Górka. Na szczęście dla małych pacjentów koniec jednego... oznacza początek drugiego.
Miejsce "starego” funduszu zajął nowy. Nosi on nazwę Fundacja Dzieciom - Program Fundusz Dziecięcego Szpitala Górka.
Janusz Maria Dobrowolski (z lewej) po dziesięciu latach prezesury
przekazał kierowanie Funduszem Dziecięcego Szpitala Górka w ręce
Henryka Domagały i Elżbiety Kordos. (A. Ligiecki)
Nowa organizacja ma też nowe władze. Na fotelu prezesa zasiadł znany i ceniony lekarz Henryk Domagała.
ZMIANA NAZWY
- Myślę, że to, co się ostatnio wydarzyło, można określić jako "Górka - reaktywacja” - uśmiecha się nowy prezes, dodając: - Fundusz Dziecięcego Szpitala Górka, który zakończył działalność, był oddziałem warszawskiej Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą”, zbierając pieniądze na potrzeby naszego szpitala. Obecnie działamy jako Fundacja Dzieciom - Program Fundusz Szpitala Dziecięcego Górka.
Koniec funkcjonowania "starego” funduszu związany był z przejściem na emeryturę Janusza Marii Dobrowolskiego, dyrektora szpitala Górka, prezesa funduszu oraz Haliny Wielogórskiej, przełożonej pielęgniarek i dyrektora funduszu. Obecnie szpital ma nowe, prężne władze. Dyrektorem został Bartosz Stemplewski, a Henryk Domagała objął funkcję dyrektora do spraw medycznych. Z właściwą sobie energią zajął się dalszą modernizacją i doposażaniem szpitala Górka. Zgodził się także na reaktywację Funduszu Dziecięcego Szpitala Górka i objęcie stanowiska prezesa.
DUŻE WYZWANIE
"Prawą ręką” Henryka Domagały jest Elżbieta Kordos. Pracowała przez minionych 10 lat w buskim oddziale fundacji. Teraz będzie się zajmować się przede wszystkim utrzymywaniem kontaktów z darczyńcami i prowadzeniem biura funduszu.
Zarówno Janusz Maria Dobrowolski, jak i Halina Wielogórska z radością przyjęli decyzję Henryka Domagały o podjęciu się tej trudnej, charytatywnej działalności. Deklarują przy tym, że całą swoją wiedzę i energię chcą poświęcić na ponowne rozpędzenie pracy funduszu.
- Przed nami duże wyzwanie. Pomoc potrzebującym dzieciom nabiera teraz jeszcze większego znaczenia - podkreśla prezes Henryk Domagała. - Prosimy, więc ofiarodawców i sądy zasądzające nawiązki oraz przedsiębiorstwa i osoby prywatne o przekazywanie pieniędzy i 1 procent z podatku na nasz cel.
Adam LIGIECKI, ligiecki@echodnia.eu
źródło: 