Jak się żyło 4,5 tysiąca lat temu? Dowiemy się więcej dzięki nowemu odkryciu w Książnicach koło Pacanowa. 2004-08-07 11:37:48
To, co odkryli kilka dni temu archeolodzy w Książnicach koło Pacanowa wygląda na sporą sensację i być może zmieni nawet nieco pogląd na naszych praprzodków, którzy zamieszkiwali ziemię świętokrzyską przed tysiącami lat.
Pierwsze kształty sensacyjnego odkrycia zaczęły się rysować już cztery dni temu. Kolejne godziny żmudnego odkopywania przeszłości przy pomocy niewielkiej skrobaczki i pędzelka odsłaniały naprawdę cenne znalezisko. Niewielki kawałek ziemi, na którym miejscowy rolnik z Książnic pozwolił kopać archeologom, być może nawet zmieni nasze wyobrażenie o praprzodkach zamieszkujących te okolice. W odkrytym grobie archeolodzy znaleźli bowiem cztery ludzkie szkielety oraz kilka glinianych, bardzo dobrze zachowanych naczyń. Patrząc na nie aż trudno uwierzyć, że leżały w ziemi około 4,5 tysiąca lat. A wszystko dzięki tutejszemu lessowi, który znakomicie wszystko zakonserwował. Cztery czaszki, fragmenty żeber i kości piszczelowe już na pierwszy rzut oka pozwalają co nieco powiedzieć o ludziach, których kiedyś tu pochowano.
- Leżą tu dwie osoby młodsze, prawdopodobnie dzieci w wieku 10-12 lat oraz dwie osoby starsze, być może około 20-30-letnie. To bardzo pobieżna analiza i dokładnie wypowie się na ten temat antropolog, który zbada kości. W grobie znaleźliśmy także kilka znakomicie zachowanych naczyń - mówi kierownik wyprawy archeologicznej w Książnicach, Stanisław Wilk, który trzyma w ręce przepiękny, kulisty dzbanuszek. Nie obtłuczony, nie popękany, symetryczny, bardzo ładnie zdobiony odciskami sznura. Trudno uwierzyć, że ktoś tak starannie wykonał go aż 4,5 tysiąca lat temu.
Ale dla archeologów nawet nie to było w tym odkryciu najważniejsze. Ciekawy, a wręcz zakrawający na niemałą sensację jest fakt, że odkopany grób reprezentuje mieszkającą na terenach lessowych wokół Sandomierza tak zwaną "kulturę złocką". Nazwa pochodzi od miejscowości Złota koło Sandomierza, gdzie podobnych grobów odkryto do tej pory kilkadziesiąt.
- Wszystkie jednak znajdowano właśnie tam. Ten odnaleźliśmy w odległości aż siedemdziesięciu kilometrów od Sandomierza. Oznacza to, że zasięg "kultury złockiej" był o wiele większy niż do tej pory przypuszczaliśmy - wyjaśnia archeolog Stanisław Wilk.
Kim byli nasi praprzodkowie, którzy w młodszej epoce kamienia zamieszkiwali dzisiejsze województwo? Reprezentanci "kultury złockiej" stanowili ledwie jedną z grup wędrujących kilka tysięcy lat temu po tych terenach. Na razie wiemy na jej temat niezbyt wiele, a praprzodków znamy jedynie z... grobów.
- Nie zachowały się żadne ślady osad. Wszelkie przedmioty, takie jak groty krzemienne czy naczynia gliniane, znajdujemy zawsze w grobach, nigdy w resztkach domostw. Można się jedynie domyślać, że ludność "kultury złockiej" żyła z rolnictwa i hodowli zwierząt. W okolicach Sandomierza musiała przebywać dłużej, skoro jest tam tak wiele grobów. Część odnalezionych szkieletów zachowała się we fragmentach, co wynika z samej konstrukcji miejsca pochówku. Ludność "kultury złockiej" kopała bowiem swego rodzaju szyby i nisze, w których chowano zmarłych. Groby nie były jednak na stałe zasypywane, a jedynie przysłaniano kamieniami wejścia do szybów. Pozwalało to po jakimś czasie odkładać głazy i niejako "upychać" nowych zmarłych, co deformowało bądź rozrzucało ciała wcześniej pochowanych osób.
Na więcej pytań dotyczących życia naszych świętokrzyskich praprzodków odpowiedzą zapewne dokładnie badania odkrytego grobu, a zwłaszcza analiza kości. Zostaną one przesłane do antropologa, który bliżej określi wiek, płeć i ewentualne choroby ludzi, których pochowano 4,5 tysiąca lat temu w Książnicach. Co się stanie potem z zawartością całego grobu, zdecyduje wojewódzki konserwator zabytków w Kielcach. Gliniane naczynia zapewne powędrują do muzeów, a kości zostaną wykorzystane do kolejnych specjalistycznych analiz, przybliżających nam sposób życia, wygląd i na przykład dietę naszych przodków.
- To nieprawdopodobne. Aż się wierzyć nie chce, że właśnie u nas znaleziono grób, który ktoś kiedyś wykopał na 2,5 tysiąca lat przed narodzinami Chrystusa. To robi wrażenie i być może w przyszłości wykorzystamy takie znaleziska do promocji turystycznej naszej gminy - komentował przedwczoraj znalezisko na miejscu odkrycia wójt Pacanowa, Henryk Kwas, który wraz z wojewódzkim konserwatorem zabytków z Kielc oraz Starostwem Powiatowym w Busku Zdroju finansuje prace archeologów w Książnicach.
Jarosław PANEK Współpraca Rafał BANASZEK
Zdródło:Echo Dnia
http://www.echo-dnia.com.pl |
|
|