Dziś inscenizacja bitwy pod Grochowiskami 2009-03-21 02:31:39
Dziś o godz. 9.00 ruszamy do Grochowisk. Połączone oddziały powstańcze w krwawym boju pokonają Moskali.
Organizowana od kilku lat rekonstrukcja największej batalii powstania styczniowego - bitwy pod Grochowiskami - stała się wielką atrakcją turystyczną. Co rok do niewielkiej wsi na skraju gmin Pińczów i Busko ściągają tysiące turystów. W tym roku będzie podobnie.
Próby na miejscu bitwy wymagają starannego przygotowania przyszłych
kosynierów pod fachowym okiem Mariusza Kowalskiego i Roberta Mazura,
który na polu bitwy dowodził będzie szwadronem kawalerii. (I. Imosa)
Wszystko zapięte jest już niemal na ostatni guzik i w sobotnie przedpołudnie skraj wielkiego kompleksu leśnego znowu spowiją dymy salw armatnich wystrzałów karabinowych i płonących ognisk.
146 lat temu - 18 marca - korpus powstańczy generała Mariana Langiewicza stoczył tu krwawy bój z silnymi wojskami carskimi dowodzonymi przez pułkownika Ksawerego Czengeriego.
Bój zwycięski, ale okupiony śmiercią kilkuset jego uczestników. Historycy różnią się w ocenie liczby ofiar, bo niektóre źródła podają, że było ich około 600, inne 800, a nie brak i takich opracowań które mówią o 1200 poległych - po równo, po obu stronach.
Dzieje miejsca pamięci
W 1913 roku - w 50 rocznice bitwy - miejscowy gospodarz Piotr Koza ufundował i sam wykuł w kamieniu figurę Chrystusa z napisem "Figura pamiątkowa 1913”, która stoi do dziś w wiosce. W 1933 roku zbiorową mogiłę powstańcza otoczono płotem i obsadzono jesionami. W setną rocznicę zainaugurowano coroczne harcerskie i turystyczne rajdy w to miejsce, a 10 lat później ustawiono obelisk dłuta Leszka Kurzei.
Inicjatorem ustawienia krzyża wieńczącego mogiłę powstańcza był zmarły w 1993 roku Wacław Żelichowski, wielki miłośnik Ponidzia, propagator i działacz turystyczny, którego imię nosi obecnie (niebieski) szlak wiodący z Pińczowa przez Grochowiska do Wiślicy. Od kilku lat rajdom towarzyszą coraz większe manifestacje o charakterze patriotycznym, religijnym i turystycznym, a rekonstrukcje bitwy zapoczątkowano w 2001 roku.
Wyruszamy w sobotę
O godzinie 9 sprzed pomnika Dygasińskiego w Pińczowie rusza w kierunku Grochowisk rajd pieszy. Podobny rajd będzie zmierzał do grochowisk od strony powiatu buskiego. O godzinie 10 z placu przy fontannie w rynku wyruszy rajd rowerowy. Cykliści pojada z Pińczowa przez Włochy i dukty leśne od strony Chruścic do Grochowisk.
O godzinie 10 w kościele w Bogucicach odprawione zostanie nabożeństwo w intencji Ojczyzny, a po liturgii uczestnicy obchodów przejdą przez Zakamień do Grochowisk.
Tutaj o godzinie 11.30 przewidziano powitanie, apel poległych, wspólną modlitwę i złożenie kwiatów przy krzyżu na mogile powstańców. Około godziny 12 na rozległej łące i w pobliskich zagajnikach rozegra się bitwa. Autorem scenariusza i reżyserem widowiska jest Mariusz Kowalski, który kieruje także grupa rekonstrukcyjną z Kielc.
Bitwa
Około 3 tysięcy widzów obejrzy przemarsze szyków bojowych, szarże szwadronu kawalerii, ataki oddziałów kosynierów i oddziału żuawów śmierci, na baterie artylerii carskiej. Wszystko przy znakomitej oprawie akustycznej, płynących z głośników odgłosów bitwy, salw armatnich, rżenia koni i pieśni zagrzewających wojska do boju.
Wystąpią w tej batalii: 13 Kielecki Szwadron Kawalerii oraz 13 kielecka Drużyna Wędrownicza Kawalerii Harcerskiej imienia 13 Pułku Ułanów Wileńskich, około setki kosynierów, czyli uczniów Gimnazjum numer 1 w Pińczowie, Drużyna Artylerii imienia Adam Czartoryskiego ze Staszowa, Regiment Kosynierów imienia Tadeusza Kościuszki ze Staszowa i Połańca oraz grupa rekonstrukcyjna żuawów śmierci z Buska dowodzona przez Roberta Osińskiego. W roli ginącego na polu walki księdza Madejskiego wystąpi pińczowianin Michał Wilk.
Po bitwie przy płonących ogniskach nie zabraknie gorącej wojskowej grochówki, a Gminne Centrum Informacji Turystycznej z Pińczowa prowadzić będzie stosika z okolicznościowymi wydawnictwami i pamiątkami. Patronem tegorocznych obchodów jest marszałek województwa świętokrzyskiego Adam Jarubas.