Negocjowali z desperatem w Staszowie 2009-03-19 12:54:26
Przez półtorej godziny policyjni negocjatorzy nakłaniali 43-letniego mieszkańca Staszowa, który zabarykadował się w swoim mieszkaniu i groził zabójstwem policjantom, żeby się poddał. Udało się, mężczyzna był nietrzeĽwy.
W sobotę do staszowskich policjantów zadzwoniła 44-letnia mieszkanka miasta z pro¶b± o pomoc. Mówiła, że jej m±ż wrócił do domu pijany i znęcał się nad ni± psychicznie i fizycznie. Na miejsce pojechał patrol.
- Kiedy policjanci dojechali, mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu. W kierunku funkcjonariuszy rzucał metalowymi kulkami – relacjonuje Jan Augustowski, oficer prasowy staszowskiej policji. – Groził, że je¶li podejd± bliżej, to ich pozabija.
Mundurowi poprosili o wsparcie. Przed dom mężczyzny dojechały nie tylko kolejne radiowozy i pogotowie ratunkowe, ale też negocjatorzy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. - Negocjatorzy rozmawiali z 43-latkiem przez półtorej godziny, dopiero wtedy zgodził się poddać. Okazało się, że w wydychanym powietrzu miał prawie promil alkoholu – dodaje policjant.
/saba/ Ľródło:  |
|
|