Stypendia dla zdolnych czy najbiedniejszych? 2009-03-09 09:38:02
Zaskakujące zasady przyznawania stypendium dla zdolnych uczniów. W odróżnieniu od innych regionów u nas szansę jego zdobycie mają tylko najbiedniejsi. Sprawę wyjaśnia Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.
Gra toczy się o 1,8 tys. zł na osobę. Tyle wynosi stypendium dla uzdolnionych uczniów, które od tego roku przyznawane jest ze środków unijnych w ramach programu Kapitał Ludzki. Mają je dostać najzdolniejsi uczniowie gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych z naszego regionu.
Kandydat na stypendystę oprócz dobrych wyników w nauce, co jest głównym kryterium, musi spełniać też drugi warunek dotyczący dochodów na członka rodziny. I tu właśnie tkwi problem.
W świętokrzyskim regulaminie przyznawania stypendium pojawia się kwota graniczna - 1008 zł brutto na jedną osobę w rodzinie. To znaczy, że uczeń, który jest laureatem konkursów i ma same szóstki na świadectwie, nie dostanie stypendium, jeśli dochód w jego rodzinie przekroczy tę kwotę choćby o złotówkę. A np. uczeń z łódzkiego z takim dochodem ma szansę na stypendium. Podobnie zresztą jest w pozostałych województwach.
Tam kryterium dochodowe dla tego samego stypendium wynosi też 1008 zł, ale netto, czyli około 1600 zł brutto. - To skandal. To ma być stypendium dla dzieci zdolnych, a zrobiono z niego stypendium socjalne - uważa mama kieleckiego gimnazjalisty, który jest podwójnym laureatem konkursów przedmiotowych.
Spełnia wszystkie warunki oprócz jednego - kryterium dochodowego. - Nie składałam nawet wniosku, widząc kwotę brutto, gdyby to była kwota netto, miałabym szansę - mówi.
Ile jest takich uczniów, którzy stracili szanse na stypendium, bo o ponad pół tysiąca złotych obniżono próg dochodowy, dokładnie nie wiadomo. Na konkurs stypendialny wpłynęło aż 1291 wniosków od naszych edukacyjnych "perełek". W czwartek podczas posiedzenia komisji odrzucono 30 procent z nich, m.in. dlatego, że nie spełniały kryteriów dochodowych.
Czy słusznie? - Uważam, że tak. Konkurs polega na tym, że odbywa się według pewnych reguł. Te zostały wcześniej ustalone, regulamin wysłaliśmy do Warszawy i tam go zaakceptowano - mówi Adrian Adamski, kierownik działu obsługi projektów Świętokrzyskiego Biura Rozwoju Regionalnego.
Autorzy regulaminu powołują się tu na ustawę o świadczeniach rodzinnych z 2003 roku, która określa próg dochodowy brany pod uwagę przy przyznawaniu świadczeń socjalnych. Tyle że na tę samą ustawę powołują się też w pozostałych województwach i podają kwotę netto. - Ta sprawa wymaga wyjaśnienia i opinii prawnej - przyznaje Adamski. I dodaje: - Liczymy się z tym, że będą odwołania rodziców.
Wiadomo już, że w kolejnym regulaminie (stypendia mają być przyznawane też w drugiej połowie roku) kwota brutto będzie zastąpiona kwotą netto.
Regulaminowi stypendiów w Świętokrzyskiem ma się też przyjrzeć Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, nadzorujące realizację programu Kapitał Ludzki. - Widać, że są dwie różne interpretacje tej samej ustawy. Sprawę sprawdzi nasz departament prawny - zapowiada Stanisław Krakowski z biura prasowego resortu.
Ministerstwo przyznaje jednak, że każdy region ma prawo do ustalania własnych kryteriów przyznawania stypendiów.
Tymczasem komisja, która wyłoni 180 stypendystów, ma obradować już dziś.
źródło:
|
|
|