Tragedia w Tuczępach
2009-03-07 10:18:34

47 letni mężczyzna zginął w płomieniach, jego 80-letni ojciec zmarł przed remizą strażacką przy próbie uruchamiania syreny alarmowej.


Pożar wybuchł w domu jednorodzinnym w Tuczępach dziś przed godziną 8 rano. Znajdowali się w nim ojciec i syn. Syn pracował na terenie Niemiec i przyjechał stamtąd odwiedzić ojca

 

pozar1.jpg 

pozar2.jpg 

pozar3.jpg 

pozar4.jpg 

pozar5.jpg 

 

Ojciec, strażak OSP Tuczępy widząc co się dzieje pobiegł do remizy strażackiej uruchomić syrenę alarmową. Najprawdopodobniej nie zdołał jej włączyć, upadł  po przebiegnięciu około 400 metrów z domu do strażnicy na wjeździe do garażu pojazdu bojowego tej jednostki.

O pożarze zawiadomili stanowisko kierowania PSP w Busku sąsiedzi a strażacy z OSP Tuczępy nie mogli wyjechać ze względu na konającego na wjeździe starego człowieka. Mimo prowadzonej reanimacji zmarł.

Dojeżdżające do akcji ratunkowej OSP Niziny, służba ratownicza z CS2 w Rzędowie, OSP Grzymała, JRG Busko opanowały ogień wewnątrz budynku ale niestety nie udało się już uratować 47-latka.

Jak powiedział będący na miejscu pożaru zastępca komendanta powiatowego PSP w Busku Kazimierz Zabłotny z oglądu sytuacji płomienie rozprzestrzeniały się błyskawicznie przerzucając na łatwo palne elementy wyposażenia mieszkania. Przy tym trujący dym z palących się oklein meblowych najprawdopodobniej spowodował utratę przytomności ofiary, która z ułożenia ciała wynika próbowała się ratować i w konsekwencji śmierć w płomieniach.
Przyczyny powstania ognia badają pod nadzorem prokuratora policjanci z Komisariatu Policji w Stopnicy wraz ze strażakami z PSP Busko.


Robert Gwóźdź



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=5168