Bezużyteczne zapisy z kamer podczas procesu o morderstwo koło Buska 2004-07-12 13:44:07
Znowu zawiodły zapisy wideo w bulwersującej sprawie sądowej. Oskarżonej o zamordowanie w Busku młodej kobiety nie widać ani na taśmie wideo z bankomatu, ani na zdjęciach ze stacji benzynowej, mimo że korzystała z karty bankomatowej.
Oskarżoną jest 21-letnia Patrycja spod Pińczowa. Według prokuratury, zamordowała ona w bestialski sposób i z zimną krwią swoją koleżankę - 20-letnią Justynę. Ofiara miała na ciele aż 139 ran. Jej zwłoki znaleziono wiosną ubiegłego roku w tzw. lasku winiarskim koło Buska Zdroju. Morderczyni dwa miesiące wcześniej miała ukraść Justynie kartę bankomatową i wypłacić z niej ponad 5 tys. zł. Sprawa się wydała i właśnie spór o kartę bankomatową miał być głównym motywem zbrodni.
Patrycja przyznała się, że używała karty bankomatowej koleżanki. Ważnymi dowodami w tej sprawie miały być zapisy wideo, jakie zgromadziła prokuratura. Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Gazeta", okazały się one całkowicie bezużyteczne. Nasze informacje potwierdził sędzia Artur Adamiec, rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach.
- Dwie kasety wideo z Banku Zachodniego zostały zwrócone. Nie ma na nich nagrania z oskarżoną. Są jeszcze zdjęcia ze stacji benzynowej, na której oskarżona mogła robić zakupy, ale nieczytelne. Widać sylwetki, ale ich jakość jest tak zła, że uniemożliwia identyfikację - przyznaje sędzia Adamiec.
To już nie pierwsza sytuacja, kiedy zapisy wideo - z założenia mające służyć identyfikacji przestępców - okazują się zupełnie bezużyteczne. Nie pomogły one przy zidentyfikowaniu mężczyzn, którzy porwali kobietę na parkingu podziemnym w Galerii Echo. Wcześniej kamery nie zarejestrowały sprawców uszkodzenia lunety na miejskim deptaku. Ich zapis nie pozwolił również zidentyfikować osób biorących udział w słynnej "aferze plakatowej" na ul. Sienkiewicza.
Ziemowit Nowak
źródło: Gazeta Wyborcza |
|
|