W ostatnich dniach stycznia b.r. do samorządu gminnego wpłynęło pismo kilku przedsiębiorców z terenu gminy, w którym proszą o zdecydowane zajęcie się problemem handlu obwoźnego.
Zwracają przy tym uwagę na występującą w tym przypadku nieuczciwą konkurencję wynikającą z braku jakichkolwiek opłat, obciążających handlujących obwoźnie. Wnioskodawcy zwracają uwagę także na skandaliczne warunki sanitarne w jakich sprzedawana jest żywność w handlu obwoźnym oraz na niszczenie poboczy dróg gminnych i powiatowych.
Handel obwoźny jest usankcjonowany prawem krajowym (Ustawa z dnia 25 sierpnia 2006r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia Dz.U. z 2006r. nr 171, poz. 1225) i unijnym (Rozporządzenie (WE) Nr 852/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004r. w sprawie higieny środków spożywczych Dz.Urz. UE L 139 z dnia 30.04.2004r.).
Obecnie nie obowiązują żadne przepisy szczegółowe krajowe (rozporządzenia, zarządzenia itp.) w zakresie wymagań higienicznych dla obiektów ruchomych, tzw. handlu okrężnego.
Jednak handlowanie z przyczep, samochodów itp. wprost na drodze/ulicy, czyli zajmowanie pasa drogowego stanowi naruszenie przepisów ruchu drogowego i powinno być ścigane przez policję. Temat jest powszechnie znany i wywołuje duże emocje.
Są więc trzy racje:
Pierwsza to ta handlujących stacjonarnie, którzy płacą wszystkie podatki i są na bieżąco kontrolowani przez Sanepid, Urząd Skarbowy, PIP, Urząd Gminy itp. itd. Tym samym ich koszty i ceny są większe.
Drugą racje mają handlujący obwoźnie, którym obecne przepisy zezwalają na taką formę działalności gospodarczej na terenie całego kraju. Oni nie podlegają takim rygorom jak konkurenci stacjonarni więc są relatywnie tańsi.
Wreszcie jest trzecia racja mieszkańców gminy - potencjalnych klientów handlu. Oni chcą kupić towar wysokiej jakości, tanio i najlepiej na miejscu. To jest ich święte prawo!
Tak jak nie można zabronić im jeżdżenia do ,,Biedronki” w Szczucinie, tak i ograniczenia dostępności do handlu obwoźnego nie jest zasadne. Każdy bowiem kupuje tam gdzie chce!
Próbę rozwiązania tego problemu podjęto w roku 2008, kiedy to z inicjatywy wójta doszło do spotkania kilkudziesięciu handlowców z terenu gminy z przedstawicielami Policji, Sanepidu, Urzędu Skarbowego i Rady Gminy. Po burzliwej dyskusji strony rozeszły się bez wiążących ustaleń.
Na sesji Rady Gminy w dniu 29.01.b.r. radni przyjęli wniosek o ustalenie stawki dodatkowej opłaty targowej dla handlujących obwoźnie.
Równocześnie zaznaczono, że ten podatek dotyczyć będzie podmiotów zarejestrowanych w obcych gminach, natomiast handlujący obwoźnie i zarejestrowani w gminie Pacanów byliby z tej opłaty zwolnieni. Pytanie: Czy nadzór wojewody zaakceptuje takie rozwiązanie wyrażone uchwałą w razie ewentualnej skargi?
Samorząd będzie zajmował się w/w problemem na kolejnej sesji.
Problem znany od lat jak Polska długa i szeroka. Zatem czy zostawić go bez reakcji i zdać się na mechanizm wolnego rynku? Czy też stosować półśrodki? Prosimy o opinie!
Serwis informacyjny U.G.