Busko czciło pamięć powstańców z 1863 roku w niemal wiosennej aurze.
Wieczorna msza święta w kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny, zainaugurowała buskie obchody 146 rocznicy wybuchu powstania styczniowego.
Krótkie przemówienie na cmentarzu wygłosił Adam Gradzik, przewodniczący Rady Miejskiej. (A. Ligiecki)
Nabożeństwo celebrował proboszcz parafii, ksiądz kanonik Tadeusz Szlachta. A główny organizator niedzielnej imprezy - badacz historii, regionalista Robert Osiński przypomniał o mieszkańcach regionu buskiego, którzy 146 lat temu brali udział w walkach z Moskalami.
ŻUAWI I PŁONĄCE POCHODNIE
Po mszy uczestnicy patriotycznej manifestacji przeszli w blasku płonących pochodni na cmentarz przy ulicy Langiewicza, gdzie znajduje się mogiła powstańców z 1863 roku. Kolumnę otwierali harcerze z Buska i Siesławic, za nimi kroczyli kombatanci ze sztandarami oraz buska grupa rekonstrukcyjna Żuawów Śmierci - w czarnych mundurach, z wielkim białym krzyżem na piersi. W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele lokalnych samorządów: przewodniczący Rady Miejskiej Adam Gradzik i sekretarz powiatu Jerzy Służalski, a także mieszkańcy.
Busko po raz piąty z rzędu świętuje rocznicę styczniowego zrywu niepodległościowego. Po raz pierwszy jednak obchody odbyły się w niemal wiosennej aurze. Nie było ani grama śniegu, panowały też dodatnie temperatury.
KWIATY, ZNICZE, MODLITWA
Na cmentarzu zmówiono wspólną modlitwę, zostały złożone kwiaty na mogile powstańczej. W krótkim przemówieniu Adam Gradzik nawiązał do wydarzeń z 1863 roku.
Mówiąc o patriotyzmie, wskazał na liczną grupę młodzieży, jaka bierze udział w obchodach rocznicy styczniowej insurekcji. Żuawi Śmierci oddali salwę honorową, a na powstańczej mogile zapłonęły znicze. Uroczystości zakończyło wspólne odśpiewanie "Boże coś Polskę”.
Adam LIGIECKI
źródło: 