Już prawie czuć zapach choinki. Już radują wzrok kolorowe lampki na ulicach Solca i prywatnych posesjach. Wszystkim udziela się radosny świąteczny nastrój.
I ludzie są dla siebie jakby milsi. Ale jak tu nie okazywać serdeczności, kiedy na każdym kroku sami spotykamy się z życzliwymi gestami.
A zaczęło się od odpustu w dzień św. Mikołaja – patrona soleckiej parafii. Wtedy to na ulicach Solca pojawił się święty (a właściwie aż dwóch) i obdarowywał przechodniów cukiereczkami.
A 19 grudnia Gminne Centrum Kultury zorganizowało wigilię dla osób samotnych z terenu gminy. Były tradycyjne potrawy, było też wspólne kolędowanie, wspierane przez chór działający przy GCK. Wigilia dla samotnych to już stały zwyczaj wpisany w przedświąteczny okres w Solcu-Zdroju i z roku na rok ma coraz więcej uczestników. W tym roku wzięło w niej udział ponad 60 osób.
Stałym elementem tego przedświątecznego okresu jest też wizyta harcerzy, którzy przynoszą do Urzędu światełko betlejemskie oraz dzieci szkolnych ze stroikami. A stroiki w tym roku wyróżniały się szczególną formą. Zarówno te przygotowane przez dzieci sic! z makaronu i te przygotowane przez GCK. Tradycyjna natomiast jest choinka w Urzędzie. Żywe drzewko przystrajają typowe, staroświeckie , własnoręcznie przez dzieci wykonane ozdoby choinkowe.
I jak tu się nie radować w takiej pięknej scenerii ?