Od 1 do 1,3 promila alkoholu we krwi miał starosta kazimierski Jan Nowak, gdy w październiku został zatrzymany przez policję za kierownicą swojego samochodu.
Taką opinię w tej sprawie przygotował biegły - informuje rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Kielcach prokurator Sławomir Mielniczuk.
Ustalenie ilości alkoholu w organizmie Jana Nowaka, w chwili zatrzymania przez policję ma wpływ na rezultaty śledztwa.
Starosta po zatrzymaniu nie zgodził się dmuchać w alkomat. Dopiero po trzech godzinach od zatrzymania, po interwencji komendanta wojewódzkiego policji oraz szefa świętokrzyskiej drogówki staroście pobrano krew. Wcześniejsze badanie utrudniał zastępca szefa powiatowej policji w Kazimierzy Wielkiej, który stracił za to stanowisko.
Wyniki badań krwi wykazały, że starosta w trzy godziny od zatrzymania go przez policje miał w organizmie 0,7 promila alkoholu. Grozi mu do dwóch lat więzienia oraz dożywotnia utrata prawa jazdy. Wraz z uprawomocnieniem się wyroku, starosta nie będzie mógł również pełnić sprawowanej obecnie funkcji.
źródło: