21 listopada br. uroczyście przekazano uczniom z gminy Solec-Zdrój nowy autobus szkolny.
Cała ceremonia była już na tej stronie opisana. Teraz tylko garść wspomnień i historii czterech soleckich gimbusów i ich kierowców.

Robur z kroniki szkolnej

Stary autosan

Gimbus

Nowy Smyk w całej okazałości

Lada moment nowy gimbus trafi do dzieci

a to prezent od dzieci dla nowego autobusu
Wszystko zaczęło się na początku lat 70 -tych , kiedy to do Zbiorczej Szkoły Gminnej dzieci dowożone były bardzo nowoczesnym, jak na tamte czasy, roburem. Stanowił on dumę miejscowej społeczności. Nad bezpieczeństwem dowożonych nim dzieci czuwał emerytowany już dziś kierowca, ale długoletni i aktualny sołtys wsi Chinków – Pan Zenon Pawelec.
Później od 1990 roku był Autosan, który dzielnie służył dzieciom aż do listopada br. Najdłużej jeździł nim kierowca Józef Szybka, który z wielkim żalem i ciężkim sercem przesiadł się w 2000 roku do nowego gimbusa. Tym razem był to Jelcz, który wozi dzieci do dnia dzisiejszego. Pan Józef, który miał o nim nie najlepszą opinię, jest już na emeryturze. Zastąpił go młody kierowca Marcin Nalepa. Stary Autosan po Panu Szybce przejął Pan Alfred Walasek, który dbał i o dzieci, i o autobus aż do chwili obecnej. Teraz przejął stery nowego Autosana, którego, na mocy decyzji Ministra Edukacji Narodowej, 14 października br. z Sanoka odebrał Wójt Gminy. Nowy autobus ma 43 miejsca siedzące , 10 stojących, przystosowany jest do przewozu osób niepełnosprawnych (posiada miejsce do kotwiczenia wózka inwalidzkiego), a jego wartość to przeszło 300 tys. zł.
Tak więc po uroczystym poświęceniu nowy autobus ruszył z dziećmi na gminne drogi , a stary lada moment trafi pod młotek. No cóż. Taka jest kolej rzeczy.
(mpm)