Trwa nadal dogaszanie pożaru ogromnej stodoły z całorocznymi zbiorami jaki wybuchł dziś przed południem w Kikowie. Płomienie błyskawicznie zajęły zebrane i zbalowane tego lata siano, słomę dla kilkunastu krów mlecznych z przychówkiem (cielętami) jakie chowane są w tym gospodarstwie.
Murowana z podpiwniczeniem na magazynowanie okopowych, pasz stałych stodoła była częścią nowoczesnych zabudowań gospodarskich zaprojektowanych jako całość pod dachem stajnia – stodoła + zaplecze techniczne przystosowane do hodowli bydła. Mimo intensywnych działań jednostek straży pożarnej – OSP Piestrzec, OSP Kików, OSP Solec Zdrój, OSP Stopnica, JRG Busko z ciężkim sprzętem gaśniczym dopiero po kilku godzinach opanowano ogień. Bardzo duża ilość suchej, sprasowanej paszy dla zwierząt ułożona w stodole i na stropie stajni sprawiała, że mimo podawania kilku strumieni wody długo nie udawało się zatrzymać ognia.

Po jego zdławieniu rozpoczęto wywożenie w pola tej tlącej się masy. W chwili, kiedy zauważono ogień natychmiast dzięki pomocy sąsiadów wyprowadzono ze stajni i zabezpieczono wszystko bydło wraz z małymi cielętami. Rolnik, właściciel gospodarstwa widząc co się dzieje zasłabł i został zabrany przez karetkę pogotowia do buskiego szpitala.
Z pożarem walczyło 30 strażaków i taka sama liczba sąsiadów poszkodowanego, którzy cały czas wywożą tlącą się paszę poza obręb gospodarstwa.
Ten pożar to tragedia dla hodowcy bydła, który stracił praktycznie całą zgromadzoną karmę na zimę dla kilkunastu sztuk krów z przychówkiem. Dzięki solidarnej pomocy sąsiadów, mieszkańców Kikowa bydło zostało na czas akcji ratunkowej zabezpieczone i nakarmione. Wieczorem sprowadzono je do stajni i każdy z okolicznych rolników ile mógł przywiózł do tego gospodarstwa aby rano nakarmić zwierzęta. Co dalej - pogorzelcy są załamani. Całoroczny zbiór w ciągu kilku godzin ogień strawił doszczętne a to co pozostało nie nadaje się do skarmiania.
Spalił się też sprzęt i maszyny rolnicze ustawione na zimę pod zadaszeniem (między innymi siewnik ciągnikowy, przyczepa samozbierająca, urządzenie do balowania słomy i siana)
Nadal trwa dogaszanie pogorzeliska
Robert Gwóźdź