Buska kwesta z rekordem
2008-11-05 10:53:09

Przekroczyliśmy 'magiczne' 10 tysięcy! Góra pieniędzy z puszek pójdzie na ratowanie zabytków na cmentarzach.


Była to dziewiąta edycja kwesty zaduszkowej, organizowanej przez Towarzystwo Miłośników Buska Zdroju.

Zbieraliśmy pieniądze przez dwa dni. W sobotę i niedzielę kwestowało blisko 100 osób, a trzon grupy wolontariuszy stanowili harcerze - z Buska, Siesławic, Zbludowic.

busko_kwesta1.jpg
Puszka, żółty znaczek,
uśmiech - tak Leszek Gadawski dyrygował kwestą zaduszkową, a
"argumentom” prezesa nie potrafiła się też oprzeć buszczanka Marta
Gajewska. (A. Ligiecki)


CUDA CELEBRYTÓW

Po raz pierwszy wziął udział w kweście Mateusz Piątek, pierwszoklasista buskiej "trójki”. Razem z siostrą Patrycją, pod okiem mamy Anny i wicekomendanta buskiego hufca Teresy Leszczyńskiej. Malec radził sobie bardzo dzielnie. - Mateusz spisał się na szóstkę! Będzie "maskotką” naszej drużyny - zapewnia Teresa Leszczyńska.

Wśród kwestujących nie zabrakło buskich celebrytów. Pobrzękując głośno puszkami dokonywali cudów, by zebrać jak najwięcej. A buszczanie nie żałowali pieniędzy. "Królem darczyńców” okrzyknięto przedsiębiorcę Mariana Kopałę, który wrzucił do kilku puszek banknoty i to - jak wieść niesie - o wysokich nominałach.
Hitem kwesty była też książka "Cmentarz parafialny w Busku Zdroju”, pióra Leszka Marcińca. Rozchodziła się jak ciepłe bułeczki, zwłaszcza że nad całą operacją czuwały urocze druhny z "ekonomika”.

HOJNI I OFIARNI

Po sobotniej zbiórce puszki zostały opróżnione, a pieniądze trafiły do sejfu. W niedzielę kwestowaliśmy "od zera”, w poniedziałek trwało wielkie liczenie. I mamy rekord!

- Cieszę się, że sprawdziły się nasze prognozy. Klucz do rekordu? Piękna pogoda, hojność darczyńców i ofiarność kwestujących. Serdecznie im za to dziękujemy - podkreśla z satysfakcją prezes stowarzyszenia Leszek Gadawski.
Dochód z kwesty zostanie przeznaczony na renowację grobowca na cmentarzu parafialnym, w którym spoczywa Obywatelka Miasta Buska - Józefa Majewska, oraz na odnowę zabytków przy kościele Świętego Leonarda.

Adam Ligiecki

źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=4609