W końcu nadeszła upragniona przez grzybiarzy późna jesień. Upragniona, ponieważ mamy okazję wybrać się do lasu na zbieranie występujących obficie tą porą roku grzybów.
Rok 2008 był dobrym rokiem na wspaniała przygodę z lasem i tymi rosnącymi w runie małymi „kapeluszami”. Już z końcem lipca niecierpliwi grzybiarze mogli cieszyć się owocnymi wyprawami w leśne zaułki. Można było wówczas w leśnych okolicach Kołaczkowic znaleźć borowiki i pierwsze maślaczki.
O prawdziwych żniwach dla grzybiarzy można było mówić po wrześniowych opadach deszczu. Z lasu nie sposób było wyjść z pustym koszykiem.
Najlepsze i najpewniejsze były zbiory koźlarzy czerwonych i koźlarzy brązowych. Można z nich przyrządzać smaczne sosy, jak również przeznaczyć do suszenia. Zimą subtelny zapach zupy grzybowej ucieszy niejednego smakosza. Zainteresowanym suszeniem grzybów polecam suszenie grzybów w suszarce do owoców i grzybów. Jest to dobra i szybka metoda suszenia. Październik to prawdziwy raj dla miłośników maślaków. W tym miesiącu występuje ich prawdziwy wysyp. Możemy napotkać je rosnące w skupiskach w trawie na terenach piaszczystych, porośniętych rzadkimi niewielkimi sosnami.
Jeśli tylko znajdziemy właściwe miejsce, to zbierajmy ich jak najwięcej, nie patrząc zupełnie na to, że łatwo je zbierać, trudniej oczyścić. Czas oczyszczania maślaków liczymy w godzinach, ale czego się nie robi dla ich wybornego smaku. Przyrządza się z nich cudownie smaczne sosy, jak również marynaty.

Życzę wszystkim grzybiarzom i miłośnikom grzybów udanej końcówki sezonu
grzybobrania!. Ja już go zakończyłem w miniona sobotę 25 października,
udanym zbiorem dużej ilości koźlarza czerwonego.
Przemek S.