Siedem małżeństw z terenu gminy Solec Zdrój wspólnie przyjmując zaproszenie wójta gminy Adama Pałysa i kierownika USC świętowało 50-lecie pożycia małżeńskiego.
Genowefa i Tadeusz Podkowa z Kikowa, Rozalia i Wacław Banaś z Piestrzca, Janina i Władysław Rendak ze Świniar, Julianna i Stefan Czapka z Kikowa, Władysława i Tadeusz Zielińscy ze Świniar, Irena i Tadeusz Nurek z Wełnina, Helena i Władysław Wawrzyniec ze Świniar z ciepłym uśmiechem, radością przyjmowali gratulacje, kwiaty, prezenty, okolicznościowe dyplomy od gospodarzy uroczystości oraz specjalne medale za długoletnie pożycie przyznane przez prezydenta RP.

Nie ma łatwych i prostych recept dla wszystkich na zgodne przez tyle lat i udane życie we dwoje. Spotykają się bowiem wiążąc węzłem małżeńskim dwa różne charaktery ludzi inaczej wychowywani, inaczej przyzwyczajani do dorosłości, mający swoje wyobrażenie jak iść przez życie. Sztuką jest wyrozumiałość i odpowiedzialność oraz wspólny cel jaki stawiają sobie na starcie związku małżeńskiego. Potem codzienność - obowiązki, zmartwienia, radości i sukcesy, wychowywanie dzieci kształtują i wiążą rodzinę. Żadnego z nas nie omijały rodzinne burze, ostre wymiany zdań. Jak widać wyszliśmy z nich obronną ręką dbając o siebie nawzajem, nasze dzieci będąc odpowiedzialnymi za słowa jakie są treścią przysięgi małżeńskiej – mówili jubilaci.
Przykład tej grupy małżeństw powinien być wzorem dla młodego pokolenia – mówił proboszcz parafii Solec-Zdrój ks. Mirosław Tomasik. Każda nowo zaślubiona para przechodzi kryzysy nim poukłada sobie wspólne życie. Rozwód u wielu z nich niczego nie załatwia a jedynie pogłębia frustrację, utratę zaufania, nadszarpuje zdrowie. Nasi dzisiejsi goście nie byli wolni od podobnych zdarzeń ale ich wiara, poczucie obowiązku i wzajemna miłość przetrwała tyle lat dając radość im samym, ich dzieciom i otoczeniu w który żyją.
Okolicznościowy tort, lampka szampana i serdeczne wspólne sto lat podkreśliły tą wyjątkową uroczystość w gminie i jej bohaterów.
Robert Gwóźdź