Hodowcy gołębi pocztowych Sekcji Busko-Zdrój punkt wkładań Nr 2 w Stopnicy podsumowali tegoroczny sezon lotów.
Mistrzem lotów gołębi dorosłych w sezonie 2008 został Leszek Motyka ze Szklanowa,
1-szym wicemistrzem Mirosław Chłopecki ze Strażnika, 2-gim wicemistrzem Robert Marszałek ze Smogorzowa.
Mistrzem w lotach gołębi młodych w sezonie 2008 zostali ojciec i syn Wiesław i Bartłomiej Czupryn z Oleśnicy, 1-szym wicemistrzem Leszek Motyka, 2-gim wicemistrzem Roman Czajkowski z Zagorzan.
Poza tym wyróżnieni zostali pucharami za pierwszego gołębia z lotów:
- Krzepice – na 5605 gołębi wypuszczonych – hodowca Wiesław i Bartłomiej Czupryn (Oleśnica)
- Oleśnica Śląska – na 3647 gołębi wypuszczonych – hodowca Andrzej Godosz (Oleśnica)
- Rawicz – na 2855 gołębi wypuszczonych – hodowca Mirosław Chłopecki (Strażnik).
Wiesław i Bartłomiej Czupryn z Oleśnicy uzyskali wyróżnienie i specjalny puchar za najlepszą siódemkę gołębi z lotu z Rawicza (odległość od gołębnika 320 kilometrów).
Podsumowywał sezon i wręczał wyróżnienia prezes oddziału Nida Pińczów (punkt wkładań w Stopnicy należy do tego oddziału) Andrzej Kostian wraz z gospodarzem gminy Stopnica wójtem Ryszardem Zychem i sponsorami Krzysztofem Dziekanem i Krzysztofem Cepilem.
Punkt wkładań Nr 2 w Stopnicy liczy 27 hodowców gołębi pocztowych z gmin Nowy Korczyn, Solec Zdrój, Stopnica, Oleśnica, Szydłów, Tuczępy, Pacanów.
Loty dystansowe w każdym sezonie odbywają się na podstawie ustalonego przez Zarząd Oddziału w Pińczowie planu lotów. Według niego klasyfikuje się miejsca hodowców w rywalizacji za dany rok za kolejność powrotów gołębi do macierzystego gołębnika.

Przed każdym planowanym lotem ptaki zwozi się w wyznaczone miejsce (tu dla naszego rejonu jest Stopnica). Obrączkuje komisyjnie gumową opaską z numerem każdego gołębia od wystawiających je hodowców a następnie umieszcza klatki na lawecie samochodu ciężarowego i wywozi w wyznaczone miejsce w Polsce. Przejazd odbywa się nocą tak aby rano ptaki można było wypuścić jednocześnie do lotu powrotnego.
Emocjonującym jest okres od wyjazdu ciężarówki do powrotu pierwszego gołębia w rodzinne strony. Nie wszystkie wracają do gołębnika napotykając na przeszkody, ataki jastrzębi, czasami gubiąc się w swoistej dla gołębi pocztowych nawigacji przestrzennej. Radość hodowcy jest jednak przeogromna, kiedy zmęczony ale dumnie maszerujący ptak w wolierze swojego gołębnika gruchaniem i trzepotaniem skrzydeł sygnalizuje powrót.
Hodowcy tą drogą pragną serdecznie podziękować sponsorom za pomoc w organizacji lotów oraz Jerzemu Cicheckiemu za bezpłatne udostępnienie miejsca w Stopnicy na punkt wkładań.
Robert Gwóźdź