Włoszczowa: Bez rąk i nóg też można się uczyć
2008-09-30 10:20:49

Dziewczynka bez rąk i nóg rozpoczęła naukę w Szkole Podstawowej w Olesznie. Wszyscy wierzą, że sobie poradzi.

Lubi poznawać literki, nawet już je próbuje kreślić, ale na razie w powiększonym rozmiarze. I choć nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie mogła normalnie pisać, to jednak pięknie maluje, odpowiada, jest komunikatywna i ambitna.


wloszczowa_Madzia1.jpg
Madzia uwielbia malować, dlatego zaraz na początku roku szkolnego wykonała dwa obrazy. (R. Banaszek)

 

Radzi sobie nie gorzej niż zdrowie dzieci. I ma już pierwsze bardzo dobre oceny. Rodzina Tkaczyków żyje teraz nadzieją, że Ameryka da Madzi upragnione protezy rąk i nóg.

Dobre rokowania

1 września Madzia Tkaczyk z Zabród w gminie Krasocin w powiecie włoszczowskim rozpoczęła naukę w pierwszej klasie Szkoły Podstawowej imienia Armii Krajowej w Olesznie. - Wróciła bardzo zadowolona po wakacjach - mówi Edward Karpiński, dyrektor szkoły. - Chciałam wrócić do szkoły, bo lubię się uczyć. Lubię poznawać literki - odpowiada wesoła siedmiolatka. Kolegów ma tych samych co w zerówce, ale zmieniła się jej wychowawczyni, którą jest teraz Barbara Szmulik.

Nauczycielka ma bardzo dobre zdanie o swojej podopiecznej i wierzy, że dziewczynka sobie poradzi. - Jest ambitna. Każda pochwała ją motywuje. Trzeba ją ciągle motywować. Madzia jest pogodna, komunikatywna, umie opowiadać, nawiązała silny kontakt emocjonalny z rówieśnikami. Widzę, że się stara i bardzo chce się uczyć. Rokowania są dobre. Trzeba jej życzyć tylko powodzenia - podkreśla wychowawczyni i dodaje, że uczennica będzie inaczej oceniana, bardziej z wypowiedzi ustnych.

W pisaniu pomaga na razie Madzi jej mama Elżbieta, która przez cały czas czuwa przy niej w szkole. - Córka potrafi wziąć w kikut pędzel, ołówek i malować nimi, utrzyma łyżkę, ale nie może pisać normalnymi literami w linii ciągłej, chociaż ostatnio, dzięki swojej wychowawczyni, poczyniła już znaczne postępy w pisaniu - wyjaśnia mama dziewczynki. - Mamo, ja sama piszę, nauczyłam się w domu! - oburza się na te słowa Madzia. Cała nadzieja spoczywa teraz w protezach rąk i nóg, które obiecało Tkaczykom sfinansować Bractwo Shriners, działające na Florydzie. Klinika już się zgodziła na operację. Rodzina Tkaczyków czeka na wydanie wizy do Stanów. Być może Madzia wyjedzie z mamą jeszcze w listopadzie.

Dbają o niepełnosprawnych

Szkoła w Olesznie przygotowała dla Magdaleny Tkaczyk szereg udogodnień. Dziewczynka ma własne stanowisko pracy - specjalny fotelik ze stolikiem, miejsce do przebrania się, specjalną ubikację, a nawet własną opiekunkę. Wprawdzie dyrektorowi nie udało się załatwić bardzo przydatnego w jej edukacji podręcznika elektronicznego, to jednak obiecuje, że niektóre materiały nauczyciele będą jej przygotowywać właśnie w formie elektronicznej. - Mama Madzi znalazła też kogoś w swojej rodzinie, kto również pomoże w tej sprawie - dodaje dyrektor podstawówki w Olesznie.

Dzięki Gminnemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej w Krasocinie cała uczęszczająca do szkoły rodzina Tkaczyków - Emilka, Przemek i Magdalena mają zapewnione darmowe obiady. Oprócz tego dyrektor Karpiński załatwił w gminie od tego roku szkolnego dofinansowanie do przejazdów Madzi do szkoły - dotychczas zwracano dziewczynce tylko za bilet autobusowy z Zabród do Oleszna, teraz mama siedmiolatki otrzyma zwrot kosztów używania prywatnego samochodu i będzie miała płacone od kilometra przejechanej drogi z domu do szkoły.

Od tego roku szkolnego w oleszyńskiej szkole pojawił się także drugi niepełnosprawny uczeń, który pochodzi ze Świdna. - Te dzieci wymagają dodatkowej opieki. Dlatego zarówno Madzi, jak i temu uczniowi klasy czwartej zapewniliśmy pomoc wychowawczą - informuje Edward Karpiński.

Rafał Banaszek

źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=4445