Pińczów: Terminal gazowy w ogniu
2008-09-27 10:47:13

Manewry miały na celu doskonalenie działań wszystkich służb ratowniczych w sytuacji zagrożenia wybuchem ogromnych cystern z ciekłym gazem.

Kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej w wielu powiatów, Kompania Gaśnicza Centralnego Odwodu Operacyjnego, zespoły ratownicze pogotowia ratunkowego i Polskiego Czerwonego Krzyża, Straż Leśna, policja, rzesza strażaków ochotników i służby obsługi Terminalu Przeładunkowego Płynnego Gazu "INTERGAZ -SYSTEM” w Woli Żydowskiej uczestniczyło w wielkich manewrach w rejonie stacji przeładunkowej propanu - butanu.


pinczow_terminal1.jpg
Największe zagrożenie pożarem
i wybuchem powstało w cysternie stojącej na torowisku w okolicach
wielkich zbiorników - magazynów gazu propan - butan. (I. Imosa)


Manewry przeprowadzone w piątek miały niespotykany zasięg i charakter. Ich celem doskonalenie działań wszystkich służb ratowniczych w sytuacji szczególnego zagrożenia wybuchem ogromnych cystern z ciekłym gazem, pobliskich magazynów, w których znajdowało się około 1300 ton ciekłego gazu a wszystko w sytuacji zagrożenia pożarem, który powstał w pobliskim kompleksie leśnym. Ćwiczenia poprzedziła ponad godzinna odprawa kadry dowódczej i kierownictwa wszystkich służb biorących udział w manewrach.

- Baza przeładunkowa Intergaz - System w Woli Żydowskiej jest miejscem o szczególnym zagrożeniu i dlatego do tych ćwiczeń wszystkie zastępy przykładają szczególną wagę. Skutki zapłonu i wybuchu takich ilości ciekłego gazu mogły by być katastrofalne w skali makro - mówił rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego PSP w Kielcach młodszy brygadier Arkadiusz Wesołowski.

Scenariusz manewrów był następujący : Podczas rozładunku gazu pracownik terminalu zauważył wyciek gazu z nieszczelnego płaszcza cysterny. Włączyły się automatyczne detektory gazu, które zamknęły elektromagnetyczny zawór na rurociągu fazy ciekłej ale pracownik usiłujący oddalić się z miejsca zagrożenia potyka się i upada z wysokości 3 metrów. Z pomocą ruszają mu inni dwaj pracownicy terminalu lecz jeden z nich wskutek zasłabnięcia także upada nieprzytomny. Rusza akcja ratownicza połączonych służb ale w tym czasie dochodzi do pożaru lasu , otaczającego od wschodu rejon terminalu. Do akcji włączane są wszystkie okoliczne jednostki ratownicze w tym wszystkie jednostki OSP z powiatu pińczowskiego. Rejon nieszczelnej cysterny okryty zostaje kurtyną wodną a kilkanaście zastępów walczy z pożarem lasu starając się odciąć zagrożenie od terminalu. W sukurs strażakom przylatuje samolot gaśniczy, który dokonuje zrzutów wody w rejon pożaru lasu.

Działaniami ratowniczymi kierują kolejno : dowódca pińczowskiej Jednostki Ratowniczo -gaśniczej starszy kapitan Jarosław Wleciał, który przekazuje dowodzenie przybyłemu z Pińczowa młodszemu brygadierowi Władysławowi Węgrzynowiczowi. Na miejscu katastrofy utworzony zostaje sztab dowodzenia, którym kieruje młodszy brygadier Wojciech Bucki. Po przybyciu na miejsce Grupy Ratownictwa Chemicznego z Kielc i Kompanii Gaśniczej Centralnego Odwodu Operacyjnego - dowództwo przejmuje zastępca komendanta wojewódzkiego Grzegorz Ryski.

Celem ćwiczeń było sprawdzenie wewnętrznego i zewnętrznego planu operacyjno ratowniczego i doskonalenie elementów dowodzenia i współdziałania wszystkich służb w tym także powiatowego i gminnego zespołów reagowania kryzysowego. Manewry były także okazja do prezentacji najnowszego sprzętu i urządzeń służących do działań ratowniczych.

 

I. Imosa

źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=4437