92-letnia kobieta zginęła we wtorek(24.09) wieczorem w Siesławicach w palącej się przyczepie kempingowej.
Miała w niej swój kąt i tam mimo próśb bliskich, którzy chcieli ją zabrać do swoich wygodnych, urządzonych domów spędzała swoją starość. Ogień zauważył około godziny 19.30 przejeżdżający tamtędy młody mężczyzna i on zawiadomił straż.

Mimo błyskawicznej akcji ratunkowej przeprowadzonej przez zastęp JRG Busko nie udało się uratowa mieszkanki przyczepy. Przyczynę pożaru badają pod nadzorem prokuratora technicy kryminalistyki Komendy Powiatowej Policji w Busku Zdroju.
Robert Gwóźdź.