Piątkowy poranek w Parku Zdrojowym w Busku-Zdroju zaniepokoił mieszkańców. W okolicy pojawiło się wiele policyjnych radiowozów, wozów strażackich i innych służb. Telefony rozdzwoniły się także w naszej redakcji. Co się stało? Na szczęście nie było realnego zagrożenia - służby prowadziły szeroko zakrojone ćwiczenia.
Scenariusz przygotowany przez Komendę Powiatową Policji w Busku-Zdroju zakładał wystąpienie sytuacji kryzysowej w jednym z obiektów sanatoryjnych. I nie było to jedno proste zdarzenie. Funkcjonariusze oraz ratownicy musieli zmierzyć się jednocześnie z kilkoma potencjalnie niebezpiecznymi sytuacjami.
Jednym z elementów ćwiczeń było zagrożenie skażeniem. Kolejnym - odnalezienie niezidentyfikowanego pakunku. Wszystko zostało przygotowane w taki sposób, aby możliwie wiernie odtworzyć warunki, z którymi służby mogłyby mieć do czynienia podczas prawdziwego zdarzenia.
Policja, strażacy i ratownicy w jednym miejscu
Widok tak dużej liczby mundurowych w uzdrowiskowej części miasta mógł więc wzbudzić niepokój przypadkowych przechodniów i kuracjuszy. Celem akcji nie była jednak interwencja związana z rzeczywistym niebezpieczeństwem, ale sprawdzenie procedur oraz współpracy poszczególnych służb.
Ćwiczenia zorganizowała Komenda Powiatowa Policji w Busku-Zdroju przy wsparciu Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej oraz jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu gminy Busko-Zdrój.
W działania włączono również Straż Miejską w Busku-Zdroju, Zespół Opieki Zdrowotnej, Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego oraz Gminny Zespół Zarządzania Kryzysowego.
W ćwiczeniach uczestniczyli także druhowie z jednostek OSP w Szańcu, Widuchowie i Zbludowicach.
Skażenie i tajemniczy pakunek. Służby ćwiczyły najtrudniejsze scenariusze
Założenie było jasne: kilka niebezpiecznych zdarzeń występuje praktycznie w tym samym czasie i w jednym miejscu. Każda ze służb ma swoje zadania, ale powodzenie całej operacji zależy przede wszystkim od szybkiej wymiany informacji i sprawnego współdziałania.
W przypadku rzeczywistego zagrożenia nie ma czasu na ustalanie procedur od podstaw. Policjanci, strażacy, ratownicy medyczni, samorządowe zespoły zarządzania kryzysowego i pozostałe służby muszą wiedzieć, jak reagować i jak współpracować, aby możliwie szybko opanować sytuację oraz zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom, kuracjuszom i personelowi.
Właśnie temu służą podobne ćwiczenia. Pozwalają sprawdzić w praktyce, czy przyjęte wcześniej procedury działają również wtedy, gdy jednocześnie pojawia się kilka problemów wymagających natychmiastowej reakcji.
Według informacji przekazanych przez buską policję symulowane zdarzenia przebiegały zgodnie z przygotowanym planem i miały odzwierciedlać działania podejmowane podczas realnego zagrożenia. Policja pozytywnie oceniła również współpracę uczestniczących w ćwiczeniach służb.
Ćwiczeniom przyglądali się przedstawiciele samorządów
Obserwatorami działań byli przedstawiciele Starostwa Powiatowego w Busku-Zdroju oraz Urzędu Miasta i Gminy Busko-Zdrój.
Po zakończeniu przedsięwzięcia kierownictwo Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju podziękowało wszystkim instytucjom i osobom zaangażowanym w przygotowanie oraz przeprowadzenie ćwiczeń.
Podziękowania skierowano m.in. do Elżbiety Śreniawskiej, prezes zarządu Uzdrowiska Busko-Zdrój S.A., za udostępnienie obiektu, a także do komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej bryg. Piotra Dziedzica, starosty buskiego Jerzego Kolarza oraz burmistrza miasta i gminy Busko-Zdrój Jerzego Szydłowskiego za współorganizację przedsięwzięcia.
Policja podziękowała również członkom powiatowego i gminnego zespołu zarządzania kryzysowego, druhom OSP z Szańca, Widuchowa i Zbludowic oraz komendantowi Straży Miejskiej w Busku-Zdroju Sławomirowi Odomskiemu.
Tak więc duża liczba radiowozów, wozów strażackich i mundurowych, która w piątkowy poranek zwróciła uwagę mieszkańców Buska-Zdroju, nie oznaczała prawdziwego zagrożenia. Tym razem był to trening. Jego sens jest jednak bardzo konkretny - gdyby podobna sytuacja wydarzyła się naprawdę, służby mają być przygotowane do działania od pierwszych minut.
Źródło: KPP w busku-Zdroju