Ikar-podniebne łowy Roberta Gwoździa
2008-09-08 13:49:30


Wiele razy obserwowałem i widziałem jak ludzie z zaciekawieniem unosili głowy ku niebu w kierunku szybującego nad Pacanowem, Solcem, Stopnicą i okolicami człowieka podwieszonego pod wielkim skrzydłem i na odgłos warkotu silnika ze śmigłem pomagającego mu swobodne przemieszczanie się w przestrzeni.



Tadeusz Pasternak mieszkaniec Słupi w gminie Pacanów  - motolotniarz, bo to on szybował na niebie pasją tą zaraził się kilka lat temu. Podobnie jak ja i wielu mnie podobnych patrzył z zaciekawieniem i zazdrością jak nad jego głową wśród ptaków swobodnie szybują ludzie podwieszeni pod wielkimi skrzydłami.

Zamarzł i zawziął się, że i on kiedyś będzie się mógł wzbić w przestworza. Jak postanowił, tak i konsekwentnie zrealizował marzenie. Nauczył się latać na specjalnym kursie, kupił dobrej klasy sprzęt i ... poszybował – pierwszy raz, drugi i kolejne a życie bez powietrznej eskapady kilka razy w tygodniu traciło dla niego sens.

Raz udało mi się owego lotnika  „złapać” w kadrze aparatu fotograficznego i od tej pory chodziła za mną myśl aby przyjrzeć się z bliska jak wygląda owa motolotnia, jak wyglądają przygotowania do lotu, start i początkowa faza wzbijania się w powietrze. To jest moja pasja, moja druga miłość (po uczuciu do mojej żony) – śmieje się p. Tadeusz. Latanie motolotnią wymaga ogromnej koncentracji, siły fizycznej (sprzęt waży ponad 30 kilogramów) i doświadczenia.


ikar001_a.jpg

 

ikar002_a.jpg

 

ikar003_a.jpg

 

ikar004_a.jpg

 

ikar005_a.jpg 

 

ikar006_a.jpg

 

ikar007_a.jpg

 

ikar008_a.jpg

 

ikar009_a.jpg

 

ikar010_a.jpg

 

Mimo, że mam możliwość sterowania nie wszystko w powietrzu da się
przewidzieć. Bakcyl, którego połknąłem daje tam w górze wspaniały
relaks, przecudowne widoki i ... wolność jaką mają ptaki. Lecę tam
gdzie chcę, nie muszę uważać na znaki drogowe, „drogowych wyścigowców”,
ograniczenia, wybieram trasy jakie aktualnie mi się wymarzą i ... po
prostu płynę w powietrzu napawając się spokojem, samodzielnością. To
jest naprawdę cudowne.

Lotniarstwo dziś jest dostępne dla
wszystkich, którzy mają pieniądze na zakup sprzętu i przejdą
specjalistyczne szkolenie. Ale tam w górze obowiązują pewne zasady
związane z bezpieczeństwem i lotniarza i tych co na ziemi. Błąd w
sztuce może skończyć się tragedią. Pozdrawiam z wysokości – pomachał
Tadeusz na pożegnanie ręką i ... poleciał oglądać świat z innej
perspektywy.

 

ikar011_a.jpg

 

ikar012_a.jpg

 

Mój rozmówca ma motolotnie jednomiejscową. Nie mogłem – chociaż bardzo
tego chciałem osobiście doświadczyć wrażeń z wysokości kilkudziesięciu
metrów. A ponieważ tak jak i on zamarzyłem spojrzeć z góry na okolicę
przyszedł mi z pomocą właściciel firmy „Rolmet” w Kazimierzy Wielkiej
Zbigniew Frączek. Zaprosił mnie do lotu nad Ponidziem posiadają
dwumiejscową awionetką.

Wprawdzie mam za sobą jakieś
doświadczenie w lotach samolotami – tu podczas służby wojskowej
parenaście lat temu wozili nas wielkim transportowym AN- 12 i AN- 24 –
ale przyjmując zaproszenie i siadając w samolocie miałem przy starcie i
w pierwszych minutach lotu serce w gardle. Potem dzięki serdeczności
pilota, gospodarza wyprawy zobaczyłem i doświadczyłem jak piękna jest
nasza ziemia z wysokości ponad pół kilometra od niej. Płynny lot i
sprawne oblatywanie wskazanych przeze mnie obszarów pozwoliły mi
sfotografować część miejsc, które od wielu, wielu lat chciałem mieć w
kadrze.

I mam – wracając cały i zdrowy na lotnisko w Kazimierzy
Małej dziękując wspaniałemu pilotowi i gospodarzowi podniebnej
wycieczki p. Zbigniewowi za to, że moje marzenie spełniło się.

 

podniebne łowy Roberta Gwoźdźia

korczyn_2_a.jpg

Nowy Korczyn

 

pacanow_1_a.jpg

Pacanów

 

solec_2_a.jpg

Solec- Zdrój

 


Robert Gwóźdź



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=4357