Pińczów gościł w Krakowie
2008-08-30 10:06:31

Ponidzie zachwyciło gości Międzynarodowych Targów Sztuki Ludowej. Prawdziwym hitem kulinarnym okazał się pyszny żurek.

Tysiące mieszkańców Krakowa i jeszcze więcej turystów z całego świata przez całą środę miało okazję podziwiania atrakcji Jarmarku Nadnidziańskiego, jaki Pińczów zaprezentował na krakowskim Rynku Głównym podczas Międzynarodowych Targów Sztuki Ludowej.

pinczow_w_krakowie1.jpg
Środa była dniem Pińczowa
zarówno na płycie Rynku Głównego jak i na wielkiej estradzie przy
ratuszu, gdzie występowali artyści, kapele ludowe, chóry, zespoły
śpiewacze, zespoły pieśni i tańca i szkolne teatrzyki. (I. Imosa)


Środa była dniem Pińczowa zarówno na płycie Rynku Głównego jak i na wielkiej estradzie przy ratuszu, gdzie występowali artyści, kapele ludowe, chóry, zespoły śpiewacze, zespoły pieśni i tańca i szkolne teatrzyki. Była tu już druga w historii taka prezentacja w gościnnym Grodzie Kraka, który rewanżuje się Pińczowowi za wspaniałą oprawę obchodów 750 lecia lokacji Krakowa w podpińczowskiej Koperni.

- Wylądowałem na lotnisku w Balicach pół godziny temu i taksówką dotarłem tutaj, aby pokłonić się wszystkim, zarówno krakowianom, gościom z całego globu a przede wszystkim pińczowianom i artystom z Ponidzia. Jarmark to wspaniały przykład współpracy małych ojczyzn i okazja do promowania niezliczonych atrakcji jakie Ponidzie a zwłaszcza Pińczów posiadają - mówił europoseł Czesław Siekierski, posiadający legitymacje nr 1 "Ponidziańskiej Loży Sponsorów.

Muzeum Regionalne, Gminne Centrum Informacji Turystycznej oraz Szkolny Ośrodek Dziedzictwa Kulturowego i Tradycji Rolnych Ponidzia rozdawały tysiącom turystów materiały promocyjne, foldery, ulotki. Swoje stoiska mieli ponidziańscy rękodzielnicy i szkoły, w tym Zespół Szkół Rolniczych w Chrobrzu, poeta Adam Ochwanowski i ponidziańskie firmy z branży rolno spożywczej: Natur Vit i Gomar.

Jarmark rozpoczął wielki korowód artystów wokół Rynku Głównego, który otwierała Orkiestra Dęta Szkoły Muzycznej z Pińczowa pod batutą Tadeusza Bartosa, za którą podążały władze Pińczowa na czele burmistrzem Włodzimierzem Badurakiem i artyści biorący udział w bloku estradowym. Otworzyło go widowisko historyczne w wykonaniu uczniów pińczowskich szkół nawiązywało tematycznie do 580 rocznicy nadania praw miejskich dla Pińczowa. Wyreżyserowała je Bożena Szatkowska Mostek.

Porywające i wzbudzające owacje tłumów były występy dzieci z zespołu folklorystycznego z Bogucic ale także kapeli Bogucanie i Zespołu Śpiewaczego z tej miejscowości. Wystąpił także liczny zespół uczniów Gimnazjum nr 2 oraz słynna w całym regionie kapela ludowa "Ponidzie” Maćka Sobonia. Zachwycił profesjonalizmem Zespół Pieśni i Tańca z zaprzyjaźnionych z Pińczowem czeskich Bystric oraz fenomenalny Strażacki Męski Chór "Pełczyszczanie”.

Dopiero w Krakowie okazało się, ze wielkim hitem Jarmarku stał się pińczowski żurek ugotowany w ogromnych ilościach przez panią Teresę Jarzębińską - szefowa kuchni w Gimnazjum nr 2. Serwowano go gratis z pińczowskim chlebem a był tak wspaniały, że nawet turyści angielskojęzyczni nauczyli się poprawnie wymawiać nazwę "żurek” prosząc o kolejną porcję.

Wieczór na estradzie należał bowiem do studenckich zespołów folklorystycznych z całego świata a specjał pani Jarzębińskiej kosztowali zarówno czarnoskórzy Kameruńczycy jak i rdzenni Indianie z Meksyku.

Irena Imosa

źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=4312