Należące kiedyś do rodu Dembińskich park i pałac wystawione na przetarg. Cena jest bardzo kusząca.
W Biuletynie Informacji Publicznej gminy Michałów pojawiła się informacja o przetargu na sprzedaż pałacu rodu Dembińskich oraz zabytkowego okołopałacowego parku o powierzchni 9,27 hektara w miejscowości Góry.
Makieta pałacu Dembińskich znajduje się w Muzeum Regionalnym w Pińczowie. (I. Imosa)
Gmina po długich procesach sądowych odzyskała tę nieruchomość z rąk wieczystego dzierżawcy - Fundacji Batalionów Chłopskich z Warszawy. Pierwszy przetarg został unieważniony, ponieważ znaleziono wady w zapisach geodezyjnych.
Teraz wszystkie przeszkody zostały usunięte i uchwałą rady gminy nieruchomość może zostać wystawiona pod przetargowy młotek. Cena wywoławcza nieruchomości - pałacu wraz z parkiem - wynosić będzie zaledwie 610 tysięcy złotych.
Pałac w ruinie
Nie da się ukryć, że pozostałość po wielkim majątku ziemskim rodu Dembińskich jest dziś w opłakanym stanie. Ponadstuletni - tak zwany nowy dwór - stoi na terenie zabytkowego parku o powierzchni 9,27 hektara i pozostaje pod nadzorem wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Park i pałac są zaledwie częścią dawnego majątku, w skład którego wchodziły wsie: Polichno, Podlesie, Michałów, Szyszczyce, Zakrzów, Jurków i Pełczyska. Okres największego rozkwitu majątek zawdzięczał Amelii Dembińskiej, która zarządzała nim w drugiej połowie XIX wieku i wybudowała tu nawet cukrownię. Dobra pozostawały w rękach rodziny aż do 1941 roku, kiedy to przejęte zostały przez Niemców. Ostatnim właścicielem Gór był Józef Dembiński - wieloletni prezes Wojewódzkiego Związku Ziemian w Kielcach.
Z miejscem tym związany jest najsłynniejszy przedstawiciel tego rodu - urodzony w Strzałkowie koło Stopnicy generał Henryk Dembiński (1791-1864), który był między innymi naczelnym wodzem powstania listopadowego, a później naczelnym wodzem armii węgierskiej w latach 1848-49.
Biblioteka i przedszkole
Po II wojnie światowej majątek upaństwowiono. Pałac był dobrem publicznym i mieściła się tu między innymi biblioteka wiejska. Potem opuszczony obiekt popadał w ruinę. Przez ostatnie kilka lat jego dzierżawcą była Fundacja Batalionów Chłopskich z Warszawy, która wprawdzie przystąpiła do renowacji pałacu, ale roboty ograniczyły się w zasadzie do częściowego ogrodzenia płotem całego budynku. Od kilku lat obiekt jest grabiony przez zbieraczy złomu i wandali.
- Bardzo zależy nam, żeby nieruchomość trafiła w dobre, gospodarskie ręce. Chodzi też o to, aby przy adaptacji i remoncie pałacu oraz renowacji parku znaleźli prace okoliczni mieszkańcy - mówi wójt gminy Stanisław Szewczyk.
Irena Imosa
źródło: 