Od carskiego imperium do III Rzeczypospolitej - gmina Czarnocin świętuje niezwykły jubileusz.
Rocznicowe obchody odbędą się w niedzielę, 31 sierpnia. Uroczystości wpisują się w program kazimierskich Dożynek Powiatowych 2008.
Choć jeśli mowa o datach... nie wiadomo, czy gmina świętuje właśnie 150 urodziny. Są bowiem dwie interpretacje źródeł czarnocińskiej samorządności.
- Jubileusz 150-lecia to
ważne wydarzenie w życiu naszej gminy - twierdzą historyk Krzysztof
Nurkowski (z prawej) i Lucjan Łach, prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi
Czarnocińskiej. (A. Ligiecki)
KRONIKA SEKRETARZA
Tadeusz Syrkiewicz - legendarny, pochodzący z Wiślicy sekretarz Urzędu Gminy - wskazuje na 1858 rok. W swojej niepublikowanej kronice gminy podaje, że właśnie wtedy została utworzona.
- Z tym, że pracę sekretarza Syrkiewicza powinniśmy zaliczyć do przyczynkarskich źródeł historycznych. Należałoby ją poprzeć profesjonalnymi badaniami - uważa Krzysztof Nurkowski, historyk z Czarnocina.
Jedno nie ulega wątpliwości - w rosyjskim imperium, którego częścią było Królestwo Polskie, w tym i Czarnocin, już po śmierci cara Mikołaja I w 1855 roku toczyły się prace studialne mające na celu zreformowanie anachronicznego systemu funkcjonowania państwa. Syn zmarłego monarchy, car Aleksander II, był zwolennikiem ograniczonych reform. Takich, które dając pewną autonomię, nie podważały ustroju samodzierżawia. I być może "skorzystał” na tym Czarnocin.
WÓJTOWIE NIE PISZĄ
Druga wersja głosi, że gmina Czarnocin powstała nieco później - w 1864 roku. Wtedy bowiem, na mocy ukazu carskiego, tworzono gminy zbiorowe. Składały się one z wiosek i kolonii zamieszkałych przez włościan oraz folwarków i dworów szlacheckich.
- Wioski i kolonie tworzyły oddzielne gromady, z sołtysem na czele. Gminy otrzymały sądy z ławnikami, a w razie potrzeby ukaz dawał też możliwość zatrudnienia pisarza, poborcy podatkowego, inspektora szkółek elementarnych, gajowego, stróża do pilnowania pól gminnych - wyjaśnia Krzysztof Nurkowski. - Przepisy carskiego ukazu przetrwały do I wojny światowej. W niewielkim stopniu uległy zmianie podczas działań wojennych.
Niezależnie od krętych dróg początków samorządności, nieoceniony Tadeusz Syrkiewicz podaje w swoich zapiskach, że pierwszym wójtem Czarnocina był Paweł Cichy, zagrodnik. Podczas swojej trzyletniej kadencji zbudował siedzibę zarządu gminnego oraz trzy szkoły. Drugim wójtem był Jan Przeniosło z Cieszków, po nim Jan Brzeski z Michałowic. Co ciekawe, wszyscy trzej byli... niepiśmienni. Na dokumentach stawiali trzy krzyżyki, a pieczątki służbowe nosili ponoć za cholewą.
MAŁA OJCZYZNA
Kolejnymi włodarzami gminy byli: Łukasz Mazur z Cieszków, Feliks Zając z Probołowic, Ignacy Garbacz z Soboszowa, Michał Cichy ze Swoszowic, Kazimierz Bochnia z Krzyża, Józef Janiga z Soboszowa, Franciszek Kocel z Czarnocina, Franciszek Bochenek z Czarnocina, Jan Nawrot z Ciuślic, Mieczysław Pragnący z Miławczyc, Józef Kwiecień z Michałowic. W 1954 roku władza ludowa dokonała "rekonstrukcji” i w miejsce gmin powstały gromadzkie rady narodowe (do połowy lat 70.). Od 1990 roku wójtem Czarnocina jest Marek Pikulski.
- 150-lecie gminy to okazja, by dokonać swoistego bilansu osiągnięć i zysków. Przypominanie takich rocznic jest pozytywnym elementem budzenia lokalnej świadomości historycznej - podkreśla Krzysztof Nurkowski.
- To bardzo ważna rocznica. Poznając historię naszej małej ojczyzny, nawet naznaczonej "piętnem rosyjskości”, poznajemy bardziej siebie. Skąd nasz ród - dodaje Lucjan Łach, prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Czarnocińskiej.
W trakcie niedzielnej imprezy, o godzinie 18, wystąpią uczniowie gminnego gimnazjum w Cieszkowach. Przygotowali oni prezentację historyczną - widowisko będące "podróżą w czasie” przez 150 lat gminy Czarnocin.
Adam Ligiecki
źródło: 