Kto cię będzie, Polsko, kochał? - Barbara Wachowicz, Mistrzyni Mowy Polskiej, gości w Busku-Zdroju.
Znakomita pisarka, dziennikarka, reżyser spotka się jutro z publicznością na wieczorze autorskim w Marconim. A "na rozgrzewkę” wczoraj po południu posadziła... drzewo swojego imienia.
Modrzew o imieniu Stefan jest już czwartym drzewkiem, zasadzonym w tym roku w buskim parku zdrojowym przez znane postacie życia publicznego.
Barbara Wachowicz jako pierwsza chwyciła za łopatę i zasadziła swój modrzew w buskim parku zdrojowym. (A. Ligiecki)
OD PRZYJAŹNI DO NIEŚMIERTELNOŚCI
Inicjatorem tego projektu jest Leszek Gadawski, prezes Towarzystwa Przyjaciół Buska-Zdroju. 24 stycznia posadził swoje drzewo - Dąb Trzeciego Tysiąclecia o imieniu Józef - prymas Polski kardynał Józef Glemp. Sadzonki z numerami dwa i trzy wkopali uroczyście na początku lipca wybitna śpiewaczka i pedagog profesor Maria Fołtyn - sosnę Marię oraz muzykolog Bogusław Kaczyński - buka Bogusława.
W piątek Barbara Wachowicz zasadziła swój modrzew - na skwerku między sanatoriami Marconi i Włókniarz. Przeszła tam spacerkiem z Marconiego, w towarzystwie sześciolatków w marynarskich strojach, Kasi i Krzysia, trójki młodych "Zajączków” oraz liderów towarzystwa: Leszka Gadawskiego, Alicji Bednarskiej, Tadeusza Ury, Franciszka Rusaka. Słynna "dama w fioletach” była ubrana w elegancki fioletowy kostium, tryskała humorem.
- Pragniemy panią uhonorować za wybitne osiągnięcia pisarskie i reżyserskie boskim drzewem świata, które jest symbolem nieśmiertelności, odnowy, trwałości i przyjaźni - podkreślił w laudacji prezes Gadawski. - Niech doda ono energii spacerującym w parku gościom, wzmocni ich siły, poprawi samopoczucie.
Barbara Wachowicz była bardzo wzruszona. - Wszystkie drzewa rodzinne na Podlasiu zabrali mi, a buskowianie podarowali mi tak wspaniały prezent. Dziękuję. I bardzo się cieszę, że mój modrzew stoi w tak zacnym towarzystwie - dodała z uśmiechem. Kilka chwil później z werwą chwyciła za łopatę i - przy błysku fleszy fotoreporterów - zasadziła swoje drzewko. Nadała mu imię Stefan - na cześć piewcy ziemi świętokrzyskiej Stefana Żeromskiego.
TROPAMI STEFANA
A jutro o godzinie 16 w sali koncertowej Marconiego rozpocznie się wieczór autorski Barbary Wachowicz "Kto cię będzie, Polsko, kochał?”. To jedyna w swoim rodzaju powieść o obrońcach ojczystych szańców: Henryku Sienkiewiczu, Adamie Mickiewiczu, Stefanie Żeromskim, Tadeuszu Kościuszce, powstańcach Warszawy.
Niedzielna "posiada” - jak Mistrzyni Mowy Polskiej nazywa buskie spotkania - będzie zarazem promocją nowej książki Barbary Wachowicz, zatytułowanej "Ciebie jedną kocham”. To wędrówka tropami Stefana Żeromskiego w jego "najściślejszej ojczyźnie” - ziemi świętokrzyskiej.
Adam Ligiecki
źródło: 