Nowy Prezes Zarządu GLKS 'Zorza-Tempo' Pacanów
2026-05-15 17:02:54

Tomasz Nowak - w kwietniu został wybrany na nowego Prezesa Stowarzyszenia Gminnego Ludowego Klubu Sportowego 'Zorza-Tempo' Pacanów. O planach, obecnych działaniach i kierunkach rozwoju Klubu z Prezesem Tomaszem rozmawiał Łukasz Chodór.

Zobacz

Red.: Mieszka Pan na stałe w Oleśnicy. Skąd pomysł na prezesurę w pacanowskim stowarzyszeniu?

Tomasz Nowak: Pochodzę z Pacanowa i tu się wychowałem. Od lat gram tu w piłkę, obecnie w drużynie oldbojów (35+). Piłka od zawsze była moją pasją. Do objęcia stanowiska namawiano mnie już od jakiegoś czasu, w końcu zgodziłem się z myślą, że może pomogę, może uda się zrobić coś dobrego.

Red.: Czy coś Pana zaskoczyło, gdy zapoznał się Pan z sytuacją Klubu?

Tomasz Nowak: Nie, znałem sytuację. Jestem czynnym oldbojem i byłem na bieżąco z życiem Klubu. Powstało trochę zaległości w funkcjonowaniu organizacji ze względu na okresy bez gospodarza. Liczę na wsparcie i zaangażowanie zarządu, zawodników, trenerów oraz rodziców. Klub to nasze wspólne dobro i sam nie będę w stanie wiele zrobić. Zaznaczam, że na tę chwilę wszystko jest w należytym porządku.

Red.: Jakie ma Pan plany – tak na już, tak na jutro?

Tomasz Nowak: Pierwszą sprawą do zrobienia jest doprowadzenie boiska i całego obiektu do „ładu i składu”, tzn. nowe ławki, nowe kosze na śmieci, uporządkowanie trybun. Dla zapewnienia bezpieczeństwa planujemy instalację kamer oraz lamp solarnych, które poprawią wygląd boisk nawet nocą. Warto przywrócić drugie boisko do stanu używalności – wtedy na obu istniejących, dzieląc je na pół, można będzie rozegrać cztery mecze naraz.

Wspomnę, że po rozmowie w gronie oldbojów zrzuciliśmy się i prace już trwają. Jeden z kolegów przekazał siatkę zabezpieczającą, kupiliśmy także bramki. Drugim zamierzeniem jest uzupełnienie czteroosobowego składu trenerskiego o trenerkę dedykowaną sekcji dziewcząt. Taką myśl zasugerowali rodzice naszych zawodniczek i faktycznie rozmawiam już z jedną trenerką, szukam również alternatywy.

Bardzo zależy mi na zapewnieniu jak najlepszego zrozumienia potrzeb zawodników i zawsze jestem otwarty na sugestie. Ogólnie uważam, że dialog może wiele zbudować i pomóc w funkcjonowaniu klubu. Zatrudnienie trenerki z pewnością zachęci kolejne dziewczynki do udziału w grupach sportowych, co w przyszłości pozwoli na zbudowanie drużyny, która po serii sparingów w bieżącym roku będzie miała szansę na zgłoszenie do oficjalnej ligi piłkarskiej. Chciałbym zapewnić zaplecze młodzieżowe dla drużyny głównej, a może nawet stworzyć kilka drużyn.

Red.: Ile osób trenuje na co dzień w klubie? Jakie są to grupy wiekowe?

Tomasz Nowak: Najliczniejsza grupa dzieci w wieku od 8 do 12 lat to ponad 40 uczestników zajęć, grupa w wieku 13–16 lat to niemal 30 osób. W sumie mamy ponad 120 piłkarzy. Obecnie mamy dwie drużyny zgłoszone do rozgrywek. Treningi odbywają się praktycznie codziennie, z wyłączeniem okresów złej pogody. Serdecznie zapraszam osoby zainteresowane do wspólnych treningów. Myślę, że warto.

Red.: Jak wygląda sytuacja głównego zespołu w A klasie?

Tomasz Nowak: Główny zespół miał spadek formy, lecz w ostatnim spotkaniu podniósł się i liczę na to, że w ostatnich pięciu kolejkach drużyna wygra co najmniej trzy razy. Wierzę, że zawodnicy mają autentyczną pasję do gry i zakończą sezon na zadowalającej pozycji.

Zespół został zasilony młodymi wychowankami, choć jeszcze nie do składu wyjściowego. Jednak to wciąż nie jest czas na ich pełną szansę, ale liczę, że się ograją i będą wartościowym uzupełnieniem szerokiej kadry piłkarzy. Reasumując – realnym celem na ten sezon jest pozycja w środku tabeli i stabilizacja klubu.

Red.: Drużyna oldbojów – jakie plany?

Tomasz Nowak: Jest nas 35, jednak praca i obowiązki domowe sprawiają często, że treningi nie są regularne. Nie jest to jednak przeszkoda nie do pokonania. Planujemy mecz z Buskiem, czekamy na stabilizację pogody i wtedy w planach byłby turniej kilku drużyn.

Chciałbym zaznaczyć, jak piękną sprawą są mecze oldbojów – to zupełnie inne emocje. Nie wymaga się cudów na boisku, a gdy zawodnik z brzuszkiem zaczaruje świetną akcją i ominie kilku rywali, owacje kibiców są gwarantowane.

Trenujemy również w sezonie zimowym na szkolnej hali sportowej w Ratajach. To kontynuowanie pasji i treningów jak za nieco młodszych lat. Po meczu spotykamy się na grillu, podtrzymujemy przyjaźnie. Będziemy na pewno zapraszani do rozgrywek w Busku czy Stopnicy.

Chciałbym budować tradycję zawodniczą. Ktoś powie: „Byłem zawodnikiem, nawet amatorskim, i nadal mogę grać, mogę czuć te emocje, mogę trenować i być w przyzwoitej formie”. Myślę, że taki przykład starszych dla młodszych ma istotne znaczenie w budowaniu lokalnych tradycji.

Red.: Również w tym numerze gazety znajdzie się wzmianka o mistrzu Polski księży w piłce nożnej – księdzu wikariuszu z Pacanowa, Stanisławie. Czy on również uczestniczy w treningach?

Tomasz Nowak: Tak, oczywiście. To zawodnik mistrzostwa świata. Sprawy parafii nie zawsze pozwalają mu z nami grać, ale autentycznie cieszy się grą i zaraża pozytywną energią.

Red.: Wiem również, że były burmistrz Wiesław Skop był i jest zaangażowany w lokalną piłkę nożną. Jak to teraz wygląda?

Tomasz Nowak: Faktycznie, cały czas jest zawodnikiem i nawet teraz, mając kontuzję, pełni funkcję sędziego. Widać, że lubi sportową atmosferę i to się nie zmienia.

Red.: Jak wygląda wsparcie dla Stowarzyszenia?

Tomasz Nowak: Mamy solidnego sponsora, od którego otrzymujemy konkretne wsparcie. Uzyskaliśmy również w ramach Rządowego Programu „KLUB” – edycja 2026 – 12 000 zł. Było jeszcze zaległe dofinansowanie z zeszłego roku.

Mamy pomoc od rodziców dzieci grających w klubie – nawet teraz jeden z rodziców właśnie kosi trawę. Jest też duże wsparcie Burmistrza Pacanowa Krzysztofa Eliasza. Bardzo często jest z nami, pojawia się na meczach. Angażuje się w pozyskiwanie sponsorów oraz zagospodarowanie terenu wokół boisk.

Staramy się, by nasz obiekt był piękny, zadbany i funkcjonalny. Dzięki takim działaniom liczymy na pozyskanie sponsorów jako dalszego bodźca rozwojowego. Ich banery informacyjne wywiesimy w widocznych miejscach – odbywa się tu wiele imprez i myślę, że warto zainwestować w to miejsce i grających tu piłkarzy.

Red.: Podsumowując – dąży Pan do poprawy sytuacji klubu krok po kroku. Zauważa Pan również aspekty społeczne i prozdrowotne funkcjonowania kilku sekcji z podziałem na wiek i płeć. Chyba jest szansa na dobry klub i liczne grupy szkoleniowe tu w Pacanowie?

Tomasz Nowak: Będzie, co będzie. Jestem umiarkowanym optymistą. Obecnie wszystko jest na dobrej drodze, zawodnicy chcą grać, dzieci czerpią wyraźną radość z treningów i meczów sparingowych, a klub uzupełniają oldboje.

Mam nadzieję, że zamiary, o których rozmawialiśmy, staną się faktycznymi działaniami, a moja wizja spotka się z pozytywnym odbiorem społecznym i akceptacją zarządu Klubu.

Łukasz Chodór
Redakcja "Z Życia Gminy"



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=42811