Mężczyzna z rozbitą głową potrzebował pilnej pomocy. Dzięki reakcji policjantów oraz świadka, który wezwał karetkę, szybko trafił pod opiekę medyków.

Funkcjonariusze Ogniwa Kontroli Ruchu Drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju - mł. asp. Kamil Garmulewicz oraz sierż. szt. Adrian Zyguła - jechali do służby, gdy na ulicy Bohaterów Warszawy zauważyli leżącego na przystanku mężczyznę. Obok niego znajdowały się kule ortopedyczne.
Policjanci natychmiast zatrzymali pojazd i udzielili pomocy 63-latkowi. Jak ustalili, mężczyzna zmierzał do szpitala, gdy nagle zasłabł, upadł na chodnik i uderzył głową o podłoże. Poszkodowany skarżył się na ból głowy oraz nogi.
Funkcjonariusze pozostali z poszkodowanym do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego, wezwanego przez świadka zdarzenia. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala.
Zdarzenie to pokazuje, że policjanci dbają o bezpieczeństwo mieszkańców nie tylko w trakcie pełnienia służby, ale również przed jej rozpoczęciem. Na uznanie zasługuje także postawa świadka, który właściwie zareagował i wezwał pomoc.
Źródło: KPP w Busku-Zdroju