Plac Zwycięstwa wypełnił się dziś świąteczną atmosferą za sprawą Kiermaszu Wielkanocnego „Kukuryku w Cielętniku”, który przez kilka godzin przyciągał mieszkańców oraz gości bogactwem regionalnych produktów i tradycyjnych wyrobów.
W imieniu samorządu oraz organizatorów wszystkich uczestników powitali zastępca burmistrza Buska-Zdroju Piotr Kaczocha wraz z dyrektorem Buskiego Samorządowego Centrum Kultury Dariuszem Garlejem.
Podczas spotkania złożyli oni mieszkańcom serdeczne życzenia z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych, podkreślając znaczenie wspólnego świętowania i pielęgnowania lokalnych tradycji.
Dzisiaj Plac Zwycięstwa wypełniły kolorowe stoiska oferujące tradycyjne wyroby, rękodzieło
oraz różnorodne dekoracje wielkanocne. Wśród nich znalazły się m.in.
ręcznie wykonane palmy, pisanki, stroiki i ozdoby, które doskonale
oddają charakter zbliżających się świąt. Nie zabrakło również
regionalnych przysmaków i domowych wypieków, które cieszyły się dużym
zainteresowaniem odwiedzających.
Kiermasz stworzył przestrzeń do spotkań, rozmów i integracji mieszkańców. Świąteczna oprawa, różnorodność stoisk oraz zaangażowanie wystawców sprawiły, że wydarzenie ponownie spotkało się z dużym zainteresowaniem mieszkańców.
Dlaczego „Kukuryku w Cielętniku”? Historia miejsca i nazwy kiermaszu
Nazwa wielkanocnego kiermaszu „Kukuryku w Cielętniku” nie jest przypadkowa i bezpośrednio nawiązuje do potocznej nazwy jednego z najbardziej charakterystycznych miejsc w Busku-Zdroju.
Historia tego miejsca sięga lat trzydziestych XIX wieku, kiedy park w obrębie rynku został założony przez Ignacego Hanusza. Został on połączony zadrzewioną aleją, znaną dziś jako ulica Mickiewicza, z Parkiem Zdrojowym. Dzięki temu goście kąpielowi mogli w cieniu drzew przemieszczać się pomiędzy łazienkami zdrojowymi a kwaterami mieszkalnymi, które w tamtym czasie znajdowały się głównie wokół rynku.
Z biegiem lat, gdy kuracjusze zaczęli na stałe przenosić się do zdroju, rynek stopniowo tracił swój parkowy charakter i przyjmował formę typowego placu miejskiego. Wokół niego zaczęły pojawiać się kramy handlowe, wśród których dużą rolę odgrywał handel mięsem, w tym cielęciną. To właśnie od tych stoisk mieszkańcy zaczęli potocznie nazywać tę część miasta „Cielętnikiem”.
Do tej tradycji nawiązano po latach, reaktywując kiermasze z wyrobami regionalnymi. Idea ta urzeczywistniła się w 2006 roku, kiedy zorganizowano pierwszy kiermasz bożonarodzeniowy w budynku Cechu Rzemiosł Różnych przy ulicy Partyzantów. Kolejne edycje odbywały się na alei Mickiewicza, jednak przełomowym momentem był wielkanocny kiermasz w 2008 roku, który na stałe zagościł właśnie w „Cielętniku”.
Od tego czasu miejsce to ponownie stało się przestrzenią spotkań, handlu i kultywowania lokalnych tradycji. Na kiermaszowych stoiskach dominują wyroby przygotowane przez Koła Gospodyń Wiejskich, szkoły, stowarzyszenia producentów i przetwórców rolnych oraz indywidualnych twórców. Nazwa „Kukuryku w Cielętniku” symbolicznie łączy wielkanocny charakter wydarzenia z historią rynku.