Prestiżowy turniej, silnie obsadzona stawka i wielkie sportowe emocje - Międzynarodowe Grand Prix Małopolski było prawdziwym sprawdzianem formy dla pięściarzy Ring Busko-Zdrój, którzy wyszli z niego z bardzo dobrym bilansem.
Turniej w niedzielę, 22 lutego zgromadził silnie obsadzoną stawkę pięściarzy z różnych regionów kraju, a reprezentanci Ring Busko-Zdrój pokazali się z bardzo dobrej strony, prezentując wysoką dyspozycję oraz duże zaangażowanie w każdym pojedynku.
Jako pierwszy do ringu wyszedł Michał Storożuk, który stoczył walkę towarzyską. Choć pojedynek nie był rozstrzygany punktowo, przebieg starcia wskazywał na wyraźną przewagę zawodnika z Buska-Zdroju.
Filip Bernat odniósł pewne zwycięstwo jednogłośną decyzją sędziów, potwierdzając rosnące umiejętności techniczne i coraz większą dojrzałość ringową.
Dawid Dulik po wyrównanej walce przegrał na punkty, jednak po raz kolejny zaprezentował ogromną determinację i waleczność.
Najbardziej efektowne rozstrzygnięcie przyniósł pojedynek Krzysztofa Pawłowskiego, który zakończył walkę przed czasem w trzeciej rundzie, pokazując zdecydowaną przewagę nad rywalem.
Udział w tak prestiżowym i wymagającym turnieju był dla zawodników Ring Busko-Zdrój cennym doświadczeniem oraz potwierdzeniem systematycznego rozwoju sportowego. Na słowa uznania zasługuje trener Zdzisław Patalita, odpowiedzialny za przygotowanie pięściarzy.
Jak podkreśla BMUKS „Ring”, udział w zawodach tej rangi jest możliwy dzięki dotacji z Urzędu Miasta i Gminy Busko-Zdrój.
Zdjęcia: Ring Busko-Zdrój