Walczą o spokój dla psów w Busku
2008-07-31 17:18:11

Mieszkańcy osiedla Sikorskiego obawiają się, by ich ulubionym psom nie wyrządzono krzywdy. Robią co mogą, żeby zapewnić im opiekę.

Chodzi o Murzyna i Kajtka. Dwa leciwe kundle, które „rezydują” obok kiosku, w samym sercu osiedla.

- Są naszymi osiedlowymi pieskami już prawie 10 lat. Nazywamy ich „dzielnicowymi” - uśmiecha się z troską Anna Pawełczak. - Znają każdy zakątek osiedla, zaprzyjaźniły się z mieszkańcami i innymi zwierzętami.

busko_psy1.jpg
Anna Pawełczak codziennie
opiekuje się Kajtkiem i Murzynem (na zdjęciu), „dzielnicowymi” buskiego
osiedla Sikorskiego (Archiwum)


WRACAJĄ DO DOMU

Ale nie wszyscy odnoszą się do psiaków z taką serdecznością. Kilka miesięcy temu, w wigilię Bożego Narodzenia, grupa wyrostków rozbiła na kawałki piękne budy, jakie wybudowali ludzie dobrego serca. Przed wakacjami ktoś złośliwie doniósł służbom komunalnym, że po osiedlu wałęsają się dwa bezpańskie psy. Kajtka i Murzyna przewieziono do schroniska dla zwierząt w Dyminach koło Kielc.

Kilka dni nasze psy przesiedziały w przymusowym „areszcie”, skąd zabrało je małżeństwo z osiedla Sikorskiego. Pragnąc stworzyć „dzielnicowym” jak najlepsze warunki przewieźli je na własną działkę na wsi. Murzyn i Kajtek uznały jednak widocznie, że starych drzew się nie przesadza. Po zrobieniu podkopu pod ogrodzeniem i kilkukilometrowej wędrówce wróciły do Buska.

- To najlepszy dowód, że nasze osiedle jest miejscem, gdzie czują się najlepiej i nie głodują. Prosimy mieszkańców o zaakceptowanie ich tutaj - apeluje Anna Pawełczak. - Kajtek i Murzyn, jako „dzielnicowi” potrafią odwdzięczyć się z nawiązką za dobre serce.

SCHRONISKO NA ŁOWISKACH

Rozwiązaniem tego rodzaju problemów może być otwarcie w Busku nowego przytuliska dla zwierząt. To, które istniało do tej pory - w sąsiedztwie cmentarza parafialnego - nie miało racji bytu. Teraz schronisko powstaje przy ulicy Langiewicza, na peryferiach miasta, na Łowiskach.

Prowadzić je będzie zootechnik Danuta Kuklińska, przy wsparciu Stanisława Pęcherskiego, a także Elżbiety Kolanowskiej, Edyty Piotrowskiej, Zofii Ożóg. Urząd Miasta i Gminy nieodpłatnie udostępnił działkę, na której stanie przytulisko, przekazuje też pieniądze na zakup karmy dla psów. Dużą pomoc niosą uczniowie i nauczyciele Samorządowego Gimnazjum numer 1, zbierając datki na prowadzenie schroniska. Także teraz, choć mamy wakacje, pomagają chętnie jako wolontariusze przy budowie boksów i ogrodzenia wokół nowego obiektu.

UCZMY SIĘ POKORY

Schronisko na Łowiskach ma być przekazane do użytku 15 sierpnia. Ci, którzy opiekują się „dzielnicowymi” z osiedla Sikorskiego, mają nadzieję, że Kajtek i Murzyn będą mogły żyć w spokoju.

- Pomóżmy im, a psiaki wynagrodzą wszystko swoim przywiązaniem. Jest nam ciężko - przyznaje Anna Pawełczak - lecz czego nie robi się dla pokrzywdzonych zwierząt. Tej pokory trzeba uczyć się przez całe życie.

Adam Ligiecki

źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=4205