Iwona i Marek Czaplowie zajęli drugie miejsce w finale świętokrzyskim konkursu "Bezpieczne gospodarstwo rolne 2008”
To kolejny spektakularny sukces młodego małżeństwa. Przed trzema laty Iwona i Marek Czaplowie wygrali wojewódzki konkurs na najpiękniejszą zagrodę.
Mieszkają w centrum podkazimierskich Słonowic, w okazałym, piętrowym domu z czerwonej cegły, pod numerem 12. Gospodarują na 38 hektarach, z czego część stanowią grunty dzierżawne.
Iwona i Marek Czaplowie mają powody do dumy - ich gospodarstwo zdobywa "górę” nagród w konkursach wojewódzkich. (A. Ligiecki)
ZERO... ZNACZY SUPER!
Do szóstej edycji ogólnokrajowego konkursu „Bezpieczne gospodarstwo rolne” zostali zgłoszeni przez burmistrza. Swoich przedstawicieli miały też inne gminy regionu kazimierskiego - byli to rolnicy z Grodzonowic, Królewic, Zięblic i Skorczowa. W finale powiatowym komisja sędziowska wizytowała wszystkie gospodarstwa. Ocenie jury podlegały sprawy związane z bezpieczeństwem, ale liczyły się również wrażenia estetyczne.
- Komisja przyznawała punkty między innymi za stan budynków, wygląd podwórza. Oceniane były pod kątem bezpieczeństwa ciągniki, przyczepy i maszyny rolnicze, a także promocja zasad ochrony zdrowia i życia w gospodarstwie - wyjaśnia Barbara Trzepatowska z kazimierskiej placówki terenowej Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, organizatora konkursu.
Jurorzy wystawiali cenzurki nieco inaczej niż nauczyciele w szkole. Tu najlepszą oceną było zero - co oznaczało „brak zagrożeń”. Jedynka, nie mówiąc o dwójce czy trójce, nie były mile widziane. W protokole komisji po oględzinach gospodarstwa Czaplów widnieją... same zera. A więc super!
NIC NA POKAZ
Iwona i Marek Czaplowie uprawiają ziemię o powierzchni 38 hektarów, w tym grunty dzierżawione. Specjalizują się w produkcji warzyw (blisko połowę areału zajmują plantacje marchwi, pietruszki, buraków ćwikłowych, cebuli) i przechowalnictwie roślin korzeniowych. Uprawiają również zboża, ziemniaki, buraki cukrowe. W tak dużym gospodarstwie trudno byłoby obejść się bez specjalistycznego sprzętu - w garażach stoją więc ciągniki, kombajny, auta dostawcze i osobowe.
Niezależnie od bezpieczeństwa, nasi laureaci przywiązują dużą wagę do spraw natury estetycznej. Między schludnymi, zadbanymi zabudowaniami mają rozległe, gładkie jak stół podwórze. Wokół zielone trawniki, krzewy, iglaki, piękne rabaty z kwitnącymi kolorowymi kwiatami.
- Tak nasze gospodarstwo wygląda na co dzień. Nie tylko „z okazji” konkursu - zapewniają z uśmiechem Iwona i Marek Czaplowie. - My nie robimy niczego na pokaz. A to, co robimy, staramy się robić dobrze.
NASI NA PODIUM
I nie są to słowa rzucane na wiatr. Młode małżeństwo ze Słonowic już wcześniej odniosło spektakularny sukces, wygrywając finał wojewódzki bliźniaczego konkursu - „Piękna i bezpieczna zagroda 2005”.
Teraz Czaplowie zajęli drugie miejsce w „Bezpiecznym gospodarstwie rolnym 2008”, za Wiesławem Kupcem z Gojcowa w powiecie opatowskim. Trzeci był Zdzisław Baran z Kobylan koło Opatowa, a w gronie wyróżnionych znalazł się także rolnik z Ponidzia - Andrzej Nogajczyk z Rębowa w powiecie pińczowskim.
Warto dodać, że region kazimierski jest prawdziwym potentatem w „bezpiecznym gospodarstwie”. Niemal w każdej z poprzednich edycji wojewódzkich konkursu nasi rolnicy zajmowali miejsca na podium.
Adam Ligiecki
źródło: 