Butla gazowa eksplodowała nocą z niedzieli na poniedziałek w parterowym domu w Opatowcu w powiecie kazimierskim.
W zgliszczach strażacy znaleźli zwęglone zwłoki samotnie mieszkającego 56-letniego gospodarza.
Do tragedii doszło w środku nocy przy ulicy Nowokorczyńskiej. Jak wskazywały pierwsze ustalenia strażaków, w parterowym murowanym domu eksplodowała butla gazowa. Dlaczego tak się stało, tego na razie nie sposób określić. Wybuch zniszczył ściany działowe budynku, sprawił że zawalił się dach. Okna wyrzucone przez podmuch, znaleziono po drugiej stronie ulicy.
Tyle zostało z domu, w którym eksplodowała butla z gazem. (Policja)
- Chwilę po eksplozji ulicą przejeżdżał patrol. Policjanci zauważyli płomienie i zaalarmowali strażaków - opowiada Marek Różycki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kazimierzy Wielkiej.
Ten sygnał strażacy dostali dokładnie o godzinie 1.34. Podczas akcji gaśniczej ratownicy dowiedzieli się, że w domu mógł być jego 56-letni właściciel. Samotnie mieszkający mężczyzna. Kiedy gaszenie dobiegło końca, strażacy przeszukali rumowisko. O godzinie 5.30…
- W zgliszczach, pod zawalonym ścianami i dachem, znaleźli zwęglone zwłoki. To najprawdopodobniej ciało 56-letniego gospodarza - tłumaczył Tomasz Witecki z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach.
/minos/
źródło: