Kuracjuszka wypoczywająca w buskim uzdrowisku znalazła się w kłopotliwej sytuacji, gdy podczas pakowania bagażu zatrzasnęła kluczyki w pożyczonym samochodzie. Wieczorna pora, brak znajomości miasta sprawiły, że kobieta poprosiła o pomoc policjantów. Funkcjonariusze nie zawiedli - dzięki ich zaangażowaniu problem został rozwiązany, a po kilku dniach do komendy wpłynął list z podziękowaniami.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 16 sierpnia, przed jednym z sanatoriów w Busku-Zdroju. Kobieta zorientowała się, że nie może dostać się do pojazdu, w którym zamknęła kluczyki. Telefonicznie zgłosiła sprawę na policję. Funkcjonariusz dyżurny, rozpoczynający swoją służbę, zdecydował, że pomoże jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem zmiany.
Na miejscu pojawił się wraz z policjantem z wydziału kryminalnego. Próby otwarcia auta różnymi sposobami trwały kilkadziesiąt minut. Ostatecznie, korzystając z kawałka drutu, przez uchyloną szybę udało się nacisnąć przycisk sterowania szybami i odzyskać kluczyki.
Wdzięczna mieszkanka Wrocławia po powrocie do domu skierowała do Komendanta Powiatowego Policji w Busku-Zdroju wiadomość, w której dziękowała za - jak podkreśliła - „bezinteresowną i wyjątkową pomoc” oraz „półtoragodzinną pracę, by wyciągnąć ją z opresji”.
Policja podkreśla, że każdy funkcjonariusz, podejmując służbę, realizuje słowa roty ślubowania, a takie zdarzenia pokazują, jak ważne w codziennej pracy są empatia i gotowość niesienia pomocy w każdej sytuacji.