Staszów: Akademia (pana) Kleksa tańczy
2008-06-26 13:54:17

Młode, zdolne i kochają taniec. Na polu kulturalnym są najjaśniejszą gwiazdą, dzięki której Staszów jest znany w kraju i za granicą.

Mowa oczywiście o Zespołach Artystycznych Kleks, lub po prostu Kleksach. W środę koncertem podsumowującym zakończył się kolejny rok ciężkiej pracy i ćwiczeń, wielu wyrzeczeń i tyluż sukcesów.

staszow_kleks1.jpg
Fragment układu „W ramach”, w wykonaniu zespołu „Kleks II”. (M. Jarosz)


KOLEJNY ROK PRACY

W auli Zespołu Szkół imienia Stanisława Staszica przy ulicy Koszarowej odbył się koncert, podsumowujący kolejny rok działalności Zespołów Artystycznych Kleks. - Mam nadzieję, że nie będzie pechowy - mówiła żartobliwie na rozpoczęciu Małgorzata Szmyrgała. Wraz z mężem Janem stworzyli zespoły taneczne, a później wynieśli je na szczyty wielu festiwali, począwszy od rangi wojewódzkiej, poprzez krajowe turnieje, aż do tych z międzynarodową obsadą.

Zespoły wygrywają z mistrzami Polski, a nawet świata. W środowym koncercie wystąpiło osiem grup tanecznych, których uczestnicy mieli od 5 do 16 lat. Dwie grupy Kleksów, cztery grupy Kleksików oraz dwa zespoły szkolne z Mostek i Rytwian zaprezentowały w sumie aż 18 układów tanecznych, których choreografami i reżyserami są Szmyrgałowie. Siedemnaście z nich weszło w skład pięciu choreografii, nagrodzonych w tym roku na festiwalach o charakterze wojewódzkim, ogólnopolskim i międzynarodowym.

160 MŁODYCH UCZESTNIKÓW

- To jest zakończenie roku pracy w szkole tańca, która działa pod egidą Stowarzyszenia Przyjaciół Zespołów Artystycznych Kleks w Staszowie. Co roku organizujemy takie podsumowanie - mówi Szmyrgała.

W środowym koncercie zatańczyło aż 160 dzieci. Wprowadzeniem w klimat koncertu był układ "Iluminacja”. Później zespoły zaprezentowały między innymi układy "W ramach”, "Ruchome piaski”, "Taniec z cieniem” i "Lata sześćdziesiąte”.
Podczas koncertu wystąpiły także dzieci, dla których był to pierwszy występ przed tak liczną publicznością.

Trema je jednak nie "zjadła”, a "Poleczka” i "Kochaj czworonogi” zyskały wielki aplauz zgromadzonej w auli publiczności. Koniec koncertu był jak wisienka na torcie, dopełniając artystycznych wrażeń. Jednak po finale przyszła pora na niespodziankę. Było nią uhonorowanie Małgorzaty Szmyrgały odznaką "Zasłużony dla Miasta”, wręczoną przez burmistrza Andrzeja Iskrę.

Wielkie sukcesy dzisiejszych Kleksów nie dziwią w Staszowie już nikogo. Oprócz 160-osobowej grupy dzieci i młodzieży, tańczącej w zespołach Kleks, kolejnych kilkaset uczestniczy w zajęciach rytmiki, prowadzonych w przedszkolach. - Jestem z nich dumna, bo jak już weszły na podium, to nie chcą z niego zejść. Najmłodsi przyglądają się starszym i idą w ich ślady - mówi o swoich podopiecznych Małgorzata Szmyrgała.

2 TYSIĄCE KLEKSÓW

Gdyby policzyć, ile dzieci "przewinęło się” do tej pory przez wszystkie zespoły, należałoby liczbę 160 pomnożyć przez 13 lat działalności. Wychodzi więc na to, że swoją przygodę ze swoistą akademią pana kleksa miało ponad 2 tysiące dzieci. Niektóre były przez rok, inne tańczą już od 10 lat.

Jednak sukces ma też gorzki smak. Jedną z największych bolączek jest brak pieniędzy. O ile występy na arenie krajowej są w zasięgu finansowym staszowskich Kleksów, to jednak występy poza granicami kraju pozostają na razie w sferze marzeń. A chętnych poza granicami kraju na ich występy nie brakuje i nie są to bynajmniej zaproszenia na turnieje eliminacyjne, lecz ścisłe finały. Tylko w tym roku z powodu braku pieniędzy odmówiono organizatorom udziału w sześciu imprezach, które odbywały się między innymi na Węgrzech, na Ukrainie i w Estonii. - Sponsorzy stale nam pomagają, jednak kiedy dwa lata temu obliczaliśmy koszt takiego wyjazdu, wyszło 24 tysiące złotych. Jest to poza naszymi możliwościami - mówi Małgorzata Szmyrgała.

Marcin Jarosz

źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=4108