Stanisław Imosa, pochodzący z Buska-Zdroju, od wielu lat mieszkający w Australii, przesłał nam zdjęcia borowika giganta, którego znalazł podczas wczorajszego grzybobrania.
To absolutny rekord Australii, także w Polsce prawdopodobnie nikt większego nie znalazł.
Ważył 5 kg 180 gramów, obwód kapelusza 128 cm, średnica kapelusza 45 cm i wysoki na 27 cm.
Znalazł go w eukaliptusowym lecie, gdzie normalnie zbiera rydze. W pierwszej chwili myslał, że to sen, bo w zyciu takiego kolosa nie widział.
Pachniał wspaniale, tak samo jak polskie prawdziwki, ale z eukaliptusowym aromatem.
Było trochę kłopotu z transportem tego giganta, ale szczęśliwie dojechał do domu.
Niestety, po rozkrojeniu okazało sie, ze jest już za stary do jedzenia a nawet suszenia,
zamieszkało w nim za dużo mieszkańców eukaliptusowego lasu.
- Mogę powiedzieć, że tegoroczny sezon grzybowy zakończyłem rekordem, który długo nie zostanie pobity - podsumował.
Pozdrawiamy Pana Staszka i gratulujemy
Redakcja