Spacerując po wiosennym Parku Zdrojowym w Busku-Zdroju zwróćmy uwagę na "Aleję Dzikich Róż". To inicjatywa, która narodziła się z sercach dwóch ważnych instytucji: Stowarzyszenia "Razem Dzieciom" oraz Warszawskiego Klubu Przyjaciół Ziemi Kieleckiej.
Dzięki ich wspólnemu wysiłkowi i przyzwoleniu władz miasta oraz administratorów parku, powstało nowe, piękne miejsce, które ma za zadanie nie tylko cieszyć oko, ale również przypominać o wartościach natury, które często tracimy z oczu.
W ramach projektu "Aleja Dzikich Róż" zostało posadzonych aż 400 krzewów dzikiej róży, obejmujących odmiany takie jak Rosa canina - dzika róża, Rosa rubiginoza - róża rdzawa oraz Roza rugosa - róża pomarszczona.

Dlaczego akurat dzikie róże? Odpowiedź na to pytanie podjęła Przewodnicząca Stowarzyszenia "Razem Dzieciom", Pani Bogusława Majcherczak.
"Kiedyś dzikie róże rosły wszędzie jako element polskiego krajobrazu na rowach, skarpach, nieużytkach, na skraju lasu. Uważaliśmy je za gatunki powszechne i pospolite, przez co nie docenialiśmy ich. Ze względu na intensyfikację rolnictwa i tępienie przez człowieka, nastąpiło zanikanie z naszego otoczenia tego pięknego krzewu, a przecież przez znawców tematu dzika róża jest ceniona za jej piękno, zapach i wszechstronne zastosowanie."
Rzeczywiście, dzika róża to nie tylko ozdoba dla oka, ale także skarbnica zdrowia i dobroczynnych właściwości. Owoce dzikiej róży są jednym z najbogatszych źródeł witaminy C wśród roślin. Ponadto, owoce i płatki mają działanie uspokajające na system nerwowy, łagodzące stany depresyjne. Woda różana, którą można pozyskać z dzikiej róży, oczyszcza, tonizuje skórę, pomaga w obrzękach i stłuczeniach.
"Dzięki inicjatywie dwóch zarządów oraz przyzwoleniu władz miasta i administratorów parku, powstało nowe, piękne miejsce, które będzie cieszyć mieszkańców, kuracjuszy i gości przybywających do naszego miasta" - podkreśliła Przewodnicząca Stowarzyszenia Bogusława Majcherczak.
/red/