Bardzo ciekawa kolejka ligowa w okręgówce (fotoreportaż)
2008-04-21 04:30:10

Rozegrała się Sparta Kazimierza Wielka i Victoria Skalbmierz, pechowe przegrane po części na własne życzenie Grodu Wiślica i Wisły Nowy Korczyn. W meczu na szczycie Sparta Dwikozy przegrała u siebie z Juventą Starachowice, która po tym zwycięstwie zajmuje pierwsze miejsce w tabeli z 38 punktami.


Zapowiadające się szlagierowo derby w Pacanowie pomiędzy Zorzą Tempem Pacanów i Spartą Kazimierza Wielka nie zawiodły kibiców obu stron, przy czym z markotnymi minami opuszczali stadion kibice Tempa po przegranym pojedynku 0 : 4. za to owacja i brawa kibiców Sparty oraz głośne „dziękujemy” towarzyszyły piłkarzom kazimierskim aż do wyjazdu z Pacanowa. A mieli się fani Sparty z czego cieszyć, bowiem i wynik i gra zespołu mogły zadowolić najwybredniejszych.
 

tp_sk1a.jpg 

 

tp_sk2a.jpg 

 

tp_sk3a.jpg 

 

tp_sk4a.jpg 


Zorza Tempo Pacanów – Sparta Kazimierza Wielka 0 : 4 (0 : 3) bramki: Grzegorz Mirek 2, Marek Sobura, Dawid Stasiewicz.
Oba zespoły wychodziły do gry skupione nastawione na walkę a szczególnie gospodarze, którzy z Kazimierzy Wielkiej jesienią wywieźli remis 1 : 1.

Pierwsze pięć minut meczu zapowiadało dobre piłkarskie widowisko po obustronnych szybkich zagraniach i zwrotach akcji. W 7` Marek Sobura przechwytuje podanie i widząc odchodzącego bramkarza Tempa w prawy róg bramki strzela między interweniującymi obrońcami w lewy – długi róg i ... jest bramka !. Wściekłość z tak szybki straconego gola w szeregach gospodarzy i wzajemne pretensje rozbujają plan taktyczny ustalony przez trenera na to spotkanie. Teraz Tempo zaczyna grać szybkimi piłkami na szarżujących napastników Rafała Jabłońskiego, Adriana Czecha, włączających się Piotra Wójtowicza i Sławomira Skibę. Obrońcy Sparty stopują jednak wszystkie groźne wejścia wysyłając do boju swoich pomocników i napastników. Tu zaczyna rozmontowywać pacanowskie linie obronne szybki, wszędobylski Grzegorz Mirek, który w 22` odbitą piłkę w polu karnym od jednego z obrońców z 6 metrów posyła do siatki na 2 : 0.

W szeregach Tempa zaczyna się nerwowość, piłkarze zaczynają grać długimi podaniami, które padają łupem rosłych obrońców Sparty. Chcą jak najszybciej zdobyć kontaktową bramkę. Nie pomagają uwagi grającego trenera Sławomira Skiby aby grać dokładnie krótkimi podaniami i szukać pozycji do strzału. Sparta natomiast gra spokojnie. Mając przewagę dwóch bramek zaczyna kontrolować mecz atakując coraz śmielej bramkę Marcina Reczka.  W Tempie widoczny jest brak jednego z filarów zespołu Sylwestra Gawłowskiego (ze względu na podjęcie pracy poza naszym regionem czasowo nie będzie grał w zespole) co wyraźnie osłabiło drugą linię gospodarzy. Dobrze ustawieni taktycznie do tego meczu przez trenera Piotra Zawadzińskiego, lepiej wybiegani, dokładniejsi w podaniach mając w przodzie szybkich napastników co rusz zagrażają pacanowskiej bramce. Szybką kontrę w 44` celnym strzałem zamienia na trzeciego gola Dawid Stasiewicz i wynikiem 3 : 0 dla Sparty kończy się pierwsza połowa.

W drugiej goście nadal grają szybką piłkę natomiast gospodarze nie mogą znaleźć sposobu na skuteczne wyjścia na dobre pozycje strzeleckie. Sparta zaczyna dominować na boisku rozbijając skutecznie każdy atak Tempa. W 69` Grzegorz Mirek po raz drugi trafia celnie do bramki gospodarzy ustalając wynik meczu na 4 : 0 dla swojej drużyny.
Sparta Kazimierza Wielka grała w składzie: Damian Pałaszewski w bramce, Adrian Pałaszewski ( 78` Piotr Trzepatowski), Paweł Radziszewski, Arkadiusz Porębski, Adam Idziak, Dawid Stasiewicz (68` Mariusz Adamczyk), Mariusz Głąbicki (28` Grzegorz Antos), Kamil Mach, Marek Sobura, Tomasz Kopacki (72` Marcin Doroz), Grzegorz Mirek.
Zorza Tempo Pacanów grała w składzie:
Marcin Reczek w bramce, Michał Marcinek, Rafał Konat (Sławomir Patyna), Piotr Wójtowicz (Filip Stańczyk), Dawid Kondek, Dariusz Kosiur, Rafał Jabłoński, Adrian Czech, Jarosław Gwóźdź (Kamil Wojtyś), Sławomir Skiba (Michał Zaród).

Bardzo dobra praca trójki sędziowskiej: Piotr Rybus – sędzia główny, Maksym Stelmaszczuk, Grzegorz Gwiazda – sędziowie liniowi.

Wiele zastrzeżeń mieli zawodnicy i kibice Wisły Nowy Korczyn do pracy sędziego w meczu w Nowym Korczynie Wisła – LZS Samborzec przegranym przez gospodarzy 1 : 4 (0 : 3) bramkę dla Wisły zdobył Mrożek.

Już w 5` minucie gry po brutalnym wejściu w nogi w polu bramkowym w bramkarza Wisły Smolińskiego, który miał już piłkę w rękach – sędzia ukarał sprawcę tylko żółtą kartką. Zaraz potem padła bramka z rzutu rożnego dla gości w sytuacji, kiedy kontuzjowany Smoliński nie mógł wyskoczyć do idącej tuż nad nim piłki. Po tym faulu piłkarz gospodarzy nie nadawał się do gry i został zmieniony na Gabora Sarneckiego. Zejście bramkarza rozbiły szyki Wisły i w zasadzie pierwszą połowę przegrali na własne życzenie nie wykorzystując kilku dogodnych sytuacji do strzelenia bramki. Na dodatek kolejny faul i Łukasz Misiewicz z pękniętą torebką stawową zostaje odwieziony do szpitala w Busku. Sędzia nie reaguje na ostre wejścia w zawodników Wisły łokciem w głowę, podcięcie wychodzącego na czystą pozycję. To denerwuje i zawodników i kibiców. Trener Pabijańczyk na drugą połowę spotkania wysyła do boju nowych zawodników. To porządkuje szyki i Wisła zaczyna grać. Zdobywa bramkę i ma conajmniej trzy sytuacje stuprocentowe, których nie wykorzystuje. Przegrywa mecz, którego z obrazu gry przegrać nie powinna. Inną rzeczą jest sędziowanie – to jest rywalizacja sportowa a brutalne zagrania faul powinny być surowo karane a atak na bramkarza, kiedy ma już piłkę w rękach i to na polu bramkowym – to czerwona kartka. Sędzia uznał inaczej ...
Podobnie Gród Wiślica w wyjazdowym pojedynku ze Świtem Ćmielów będąc lepszy w obrazie gry traci gole po dwóch fatalnych błędach raz bramkarza i potem obrońców. Gola dla Grodu zdobywa w 83` z rzutu karnego Jacek Wilkus. W zespole widoczny był brak organizatora gry w drugiej linii Piotra Kucybały, który ze względów rodzinnych nie mógł grać w tym spotkaniu. Mecz z ośmioma żółtymi kartkami (po 4 dla drużyny) i dwoma czerwonymi (jedna dla Michała Krzemińskiego) – tak, że zespoły kończyły mecz w dziesiątkę.
Zasłużone zwycięstwo na własnym boisku Victorii Skalbmierz nad dotychczasowym liderem OKS Opatów 2 : 1, wygrana Zenitu Chmielnik na wyjeździe z KS Tarłów 2 : 0 i zdecydowanie najlepiej poukładana drużyna w tej grupie Juventa Starachowice wygrywa na wyjeździe w meczu na szczycie ze Sparto Dwikozy 1 : 0.

Po tej kolejce Juventa przewodzi stawce zespołów mając 38 pkt, za nią są Sparta Dwikozy i OKS Opatów z 36 pkt., Sparta Kazimierza Wielka z 35 pkt., Gród Wiślica z 28 pkt., Zorza Tempo Pacanów z 27 pkt. i z 25 pkt. Zenit Chmielnik i LZS Samborzec.

W następnej kolejce 27 kwietniaq grają: Zenit Chmielnik – Wisła N-K (jesienią wygrana zenitu 2 : 1), OKS Opatów –Tempo Pacanów (jesienią wygrana OKS 3 : 0), Sparta Kazimierza Wielka podejmuje Świt Ćmielów (jesienią wygrana gości 0 : 1), Gród Wiślica także gra u siebie ze Spartą Dwikozy (jesienią wygrana Grodu 2 : 0), Victoria Skalbmierz wyjeżdża do Samborca.

Robert Gwóźdź




https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=3850