Dorodny bóbr przywędrował wczoraj (11.04) w okolice sklepu w Strożyskach gm. Nowy Korczyn. Zachowywał się niezbyt przyjaźnie w stosunku do ludzi i zwierząt z ciekawością przyglądającym się nietypowemu gościowi.
Jak mówili mieszkańcy tej miejscowości takiego zwierzęcia nie spotkano tu - jak pamiętają - nigdy. Zwierzę albo zabłądziło albo pomyliło trasy przemieszczania się a zestresowane obcym środowiskiem i zainteresowaniem wokół siebie zaczęło przejawiać coraz większą agresję.
W związku z tym dziś (12.04) w godzinach przedpołudniowych na sygnał od mieszkańców Strożysk strażacy z OSP Błotnowola otrzymali polecenie schwytania bobra i odtrasportowania go w bezpieczne dla niego miejsce.
Po kilku ostrożnych próbach (bóbr broniąc się atakował strażaków) zwierzak został schwytany włożony do ażurowego pojemnika i przetransportowany w rejon międzywala Wisły w okolice Błotnowoli.
Akcją dowodził prezes OSP Błotnowola Krzysztof Kawa i jak powiedział nie sądził, że tak prozaiczne wydawać by się mogło zadanie jest aż tak niebezpieczne. Rzeczą naturalną jest, że dzikie zwierze broni się atakowane – a takim z konieczności była próba jego złapania w specjalną pętlę.

Zastanawiającym jest przy tym co było powodem wędrówki bobra w rejon, w którym tego gatunku nigdy we współczesnych czasach nie widziano. Teraz po wypuszczeniu go swobodnie z daleka od siedzib ludzkich i on i ludzie będą bezpieczni dodał prezes Kawa.
Robert Gwóźdź