Z dramatycznym apelem o zaprzestanie wypalania traw wystąpiła Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Pińczowie.
W jednostce opracowano specjalną broszurę, która niebawem w ogromnym nakładzie trafi do mieszkańców wsi i miasteczek, szkół i samorządów.
W tym roku pińczowscy strażacy już 80 razy wyjeżdżali do pożarów traw wznieconych przez podpalaczy. (I. Imosa)
- Sytuacja jest zatrważająca. W tym roku nasze jednostki wyjeżdżały już blisko 80 razy do pożarów traw na łąkach, nieużytkach, w sadach i w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań. Był też przypadek pożaru ściółki leśnej. Zjawisko nasila się zawsze w okresie wiosennym i niesie wielkie szkody nie tylko dla środowiska naturalnego, ale także dla każdego z nas - podatników. Koszty wyjazdów do takich pożarów są ogromne, bo przecież trzeba liczyć ceny paliwa zużywanego przez wozy gaśnicze, czas pracy strażaków - także z zastępów ochotniczych - oraz ceny zniszczonego sprzętu - mówi kapitan Tadeusz Pasternak, rzecznik prasowy pińczowskiej Państwowej Straży Pożarnej.
Wspomniana broszura - opracowana merytorycznie przez oficerów pińczowskiej komendy zawiera pełną informację o skutkach bezmyślnego wypalania traw. Także ostrzeżenie o możliwości utraty części bezpośrednich dopłat unijnych do areałów oraz o tym, że w przypadku wykrycia i zatrzymania sprawcom podpaleń grozi odpowiedzialność karna. - Broszurę przekazaliśmy do oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, która zajmie się powieleniem tej publikacji. Dotrze ona do rolników indywidualnych, do sołtysów, szkół i samorządów gminnych. Mamy ogromną nadzieje, że dzięki temu wydawnictwu zmniejszy się znacznie skala problemu - dodaje kapitan Tadeusz Pasternak.
/MIO/
źródło: