Uczestnicząca w rozgrywkach Ligi Wojewódzkiej piłki ręcznej młodzików (rocznik 1993) reprezentacja PMOS Busko II pod wodzą trenera Grzegorza Owsińskiego wygrała 23 marca br. swój mecz ligowy z Bogorią 36 : 21.
Po pierwszej rundzie zespół ten grający w składzie: Mateusz Leszczyński (kapitan zespołu), Adrian Bąk (bramkarz), Krzysztof Hibner, Krystian Adamczyk, Jakub Wleciał, Krzysztof Szybalski, Piotr Ściubisz, Maciej Głosek, Bartosz Rasiński zajmuje czwarte miejsce w tabeli na dziewięć grających drużyn. Prowadzi SPR Końskie przed VIVE Kielce I i VIVE Kielce II.
2 kwietnia w kolejnym spotkaniu ligowym w Sandomierzu nasi piłkarze zmierzą się z młodzikami tamtejszej Wisły Sandomierz.

Zespół uczestniczył ostatnio także w ogólnopolskim, obsadzonym przez mocne drużyny ze znaczących w kraju ośrodków piłki ręcznej turnieju w Ulan-Majorat (województwo lubelskie), zajmując tam piąte miejsce.
Trener Owsiński zabiega o powrót do zespołu mocnego, dobrze grającego piłkarza Kamila Durnasia, który byłby istotnym wzmocnieniem siły drużyny.
W tej lidze gra także drugi zespół PMOS Busko trenera Przemysława Majchra. Są to zawodnicy rocznikowo młodsi od pozostałych (rocznik 1994) i nabierają tu boiskowego doświadczenia, ogrania i umiejętności piłkarskich na przyszłość.

W zespole tym grają: Mateusz Styrna, Filip Jastrząb, Michał Lech, Mateusz Lisek, Michał Guzik, Dawid Woźniak, Marcin Szustak, Kamil Suchy, Marcin Adamczyk, Paweł Chojnacki.
Pod wodzą doświadczonych szkoleniowców, z doświadczeniem takim jakie posiada między innymi Grzegorz Owsiński, były zawodnik renomowanych klubów piłki ręcznej a przed zakończeniem kariery zawodniczej bramkarz Wisły Sandomierz, nieco w cieniu innych dyscyplin powoli odradza się buska piłka ręczna.
Problem jest jednak w tym, że u nas buduje się siłę, klasę piłkarską młodych ludzi, tworzy podwaliny przyszłego dobrego zawodnika a potem przejmują ich seniorskie zespoły poza Buskiem.
Może warto byłoby wrócić do historii, stworzyć mocną ekipę i zagrać w pierwszej lidze seniorskiej kraju. Mamy bazę, są bardzo dobrzy trenerzy, są dobrze zapowiadający się zawodnicy – czego trzeba więcej ?
Robert Gwóźdź