W Cudzynowicach kują olimpijskie talenty
2008-03-13 10:16:09

Co roku uczniowie Zespołu Szkół Rolniczych odnoszą sukcesy w olimpiadach, konkursach przedmiotowych.

Kiedyś prym wiedli ekonomiści. Teraz w gronie laureatów znajdziemy również młodych specjalistów handlu, zarządzania, branży turystycznej.
W bieżącym roku "numerem pierwszym” jest czwartoklasista Waldemar Sowa.

cudzynowice_talenty1.jpg
To trzon olimpijskiej ekipy z
Cudzynowic (od lewej): opiekun Ewelina Zębala-Zając, Anna Wawak, Kamil
Chwalik, Tomasz Pawlik, Waldemar Sowa, Kamil Grabowski, Agnieszka
Augustynek, wicedyrektor Andrzej Kowalik. (A. Ligiecki)


BRAWA DLA UCZNIÓW

To laureat etapu okręgowego (wojewódzkiego) prestiżowej Olimpiady Wiedzy Ekonomicznej. Waldek zakwalifikował się także do finału centralnego Olimpiady Wiedzy o Regionie i Przedsiębiorczości. Ponadto, wraz z Kamilem Chwalikiem i Tomaszem Pawlikiem, awansowali do etapu krajowego Konkursu Wiedzy o Gospodarce i Turystyce. We trójkę doszli też do etapu okręgowego Olimpiady Przedsiębiorczości. Nie gorzej niż chłopcy radzą sobie dziewczęta. Anna Wawak i Sylwia Psuj dotarły do finału wojewódzkiego Turnieju Wiedzy i Umiejętności Handlowo-Menedżerskich.

Skąd takie zainteresowanie konkursami i olimpiadami w Zespole Szkół Rolniczych? Jaki jest sekretny sposób na sukces? Nauczyciele odpowiadają skromnie, że to zasługa młodzieży. Bo to uczniowie podejmują się ciężkiej pracy, przygotowując się do kolejnych etapów.

- My tylko informujemy uczniów o danej olimpiadzie. A to, czy szkoła weźmie udział, zależy od nich. Na szczęście nasza wspaniała młodzież nie pozwala na to, by nasze słowa... jedynie odbiły się echem po szkolnym korytarzu. Jesteśmy dumne z naszych uczniów - podkreślają chórem opiekunki Bogusława Lech, Beata Stępień, Beata Szmigiel, Iwona Widłak i Ewelina Zębala-Zając.

RADOŚĆ W OCZACH

Posłuchajmy drugiej strony. Co sprawia, że uczniowie chętnie startują w olimpiadach? Jedni mówią wprost: dla nagród, które można zdobyć. Inni, że chcą się sprawdzić. Jeszcze inni, że to rodzaj zabawy, odskoczni od codzienności.
Waldek Sowa, który może czuć się... prawie "olimpijskim weteranem”, przekonuje, że udział w olimpiadzie motywuje go do dalszej nauki. Ale pozwala też odczuwać radość i dumę. - Najfajniej jest wtedy, kiedy dowiaduje się, że właśnie dostałem się do kolejnego etapu. Gdy widzę radość w oczach nauczyciela, który mnie o tym informuje - przyznaje tegoroczny maturzysta.

Ania Wawak i Sylwia Psuj zgodnie twierdzą, że takie projekty są bardzo potrzebne. - Udział w olimpiadach daje możliwość poznania nowych, interesujących ludzi i ciekawych miejsc - mówią dziewczęta. Natomiast Tomek Pawlik i Kamil Chwalik uważają, że warto startować w olimpiadach nawet dla samej satysfakcji: - To naprawdę budujące, stać się uczestnikiem kolejnego etapu. Wygrać, kiedy o jedno miejsce stara się 16 osób.

- Jesteśmy wdzięczni profesorkom za to, że mają z nami fajny kontakt, że umieją zachęcić do pracy. I za to, że przeżywają wszystko razem z nami. A czasami... nawet bardziej niż my! - śmieją się olimpijczycy.

PIERWSZA SPORTOWA

"Kuźnia olimpijskich talentów” z Cudzynowic obchodzi właśnie jubileusz 50-lecia istnienia. Przy tej okazji Zespół Szkół Rolniczych rozszerza swoją ofertę. Powstaną nowe kierunki kształcenia: technik handlowiec, technik ogrodnik oraz - pierwsza na Ponidziu - klasa sportowa.

Adam Ligiecki

źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=3643