Buscy poborowi mierzą w rekord. Są zdrowi, ale większość młodzieńców otrzyma odroczenia ze względu na naukę.
Dobiega końca pobór wojskowy w powiecie buskim. Przed komisją stanęli już mężczyźni z ośmiu gmin.
Zgodnie z tradycją, na deser zostawiono... panie. Dziś w rolach kandydatów na żołnierzy wystąpi pięć kobiet.
- Poborowi z Tucząp mogą
służyć za wzór - twierdzi prowadzący badania Jacek Grochowski (na wadze
Michał Kwiatek). (A. Ligiecki)
TUCZĘPY TO WZÓR
Buski pobór prowadzony jest od 4 lutego, w budynku strażnicy przy ulicy Waryńskiego. Pracami Powiatowej Komisji Lekarskiej kieruje Adam Pozorski.
Obok rocznika podstawowego (1988) wezwania otrzymali również poborowi starszych roczników. Na pierwszy ogień poszła największa z gmin - Busko Zdrój, potem Wiślica, Nowy Korczyn, Solec Zdrój, Stopnica, Pacanów. W przedostatnim rzucie, przedwczoraj, przed obliczem komisji stawili się poborowi z gminy Tuczępy.
- Nie palimy się do wojska, ale jeśli jest taki obowiązek, trzeba przyjść na komisję.
W sumie to nic strasznego - stwierdzili zgodnie Paweł Opozda, Mateusz Bień i Michał Kwiatek. - Spodziewamy się kategorii A, choć większość chłopaków powinna dostać odroczenie ze względu na naukę.
Oprócz tradycyjnego zestawu badań - wzrost, waga, wzrok, badanie internistyczne, "sesja” za parawanem - poborowi mają mierzenie długości stopy oraz obwodu głowy. To pierwsza przymiarka do umundurowania w koszarach: butów, wojskowej czapki.
- Jeśli chodzi o tężyznę fizyczną poborowych, bywa z tym różnie. Jedni są dobrze zbudowani, inni trochę gorzej - ocenia Jacek Grochowski, który od lat zajmuje się badaniami podczas buskiego poboru. - Ale jedno nie ulega wątpliwości - gdyby inni prezentowali się tak, jak chłopcy z Tucząp, byłoby bardzo dobrze. To wzór dla poborowych.
NIEWIASTY DO REZERWY
Mężczyźni wcielanie do armii mają za sobą. Wczoraj stanęli przed komisją poborowi z gminy Gnojno, dziś kolej na panie. Będzie ich pięć - trzy mieszkają w gminie Busko, po jednej w gminach Stopnica i Wiślica. Są absolwentkami szkół o profilu medycznym. Niewiasty, jeśli nawet otrzymają kategorię zdrowia A, i tak nie pójdą "w kamasze”. Po wpisie do ewidencji wojskowej zostają przeniesione do rezerwy, a "pod broń” mogą być powołane w przypadku wojny, konfliktu militarnego, klęsk żywiołowych.
W sumie do poboru stanie ponad 500 osób. Wskaźnik przyznanych kategorii A w powiecie buskim oscylował w poprzednich latach w granicach 85 procent. Teraz - jak wynika z nieoficjalnych danych - sięgnie 89 procent! Rekordowy pobór zakończy się jutro, zaś ostatni dzień przeznaczony jest głównie na sprawy proceduralne.
Adam Ligiecki
źródło: