Do godziny 2 nocą z niedzieli na poniedziałek policjanci i strażacy szukali zaginionej 81-latki z gminy Stopnica.
Kobietę udało się odnaleźć w poniedziałek wczesnym rankiem.
Mieszkanka Smogorzowa mająca kłopoty z pamięcią, wyszła z domu w niedzielę około godziny 16.
- Padał deszcz, na ulicach nie było ludzi. Nikt nie widział, w którą stronę kobieta ruszyła - mówi Roman Sobczak, komendant powiatowy policji w Busku Zdroju.
Bliscy zaczęli poszukiwania na własną rękę. Kiedy do godziny 21 nie przyniosły one efektu, zaalarmowali policjantów.
Roman Sobczak, szef buskiej
policji: - Apelujemy, aby w podobnych przypadkach, gdy jest uzasadnione
podejrzenie zaginięcia, alarmować nas jak najszybciej. (archiwum)
- Ze wsparciem Samodzielnego Pododdziału Prewencji z Kielc i strażaków udało się zebrać 46 osób. Wiedzieliśmy, że z racji na wiek i stan zdrowia kobiety, bardzo ważne jest jak najszybsze odnalezienie jej. Noc była deszczowa i wietrzna - opowiada Roman Sobczak.
Policjanci i strażacy nie tylko przeszukiwali pola (łącznie dziesięć kilometrów kwadratowych), ale także alarmowali mieszańców pobliskich miejscowości. O godzinie 2 zapadła decyzja o przerwaniu poszukiwań. W poniedziałek rankiem szykowało się do nich 60 osób.
- Posiłki z Kielc były już w drodze, gdy dostaliśmy sygnał o odnalezieniu kobiety. Dwaj mężczyźni, których personaliów nawet nie znamy, natknęli się na 81-latkę i przywieźli ją do sołtysa miejscowości sąsiadującej ze Smogorzowem - tłumaczy Roman Sobczak.
/minos/
źródło: 