Nowy Korczyn: Szukanie kozła ofiarnego
2008-02-28 21:19:54

Czym sobie zasłużyliśmy na takie traktowanie? - pytają nauczyciele z gminy Nowy Korczyn. Sytuacja oświaty w gminach wiejskich w całym kraju jest trudna, kłopoty z dofinansowaniem szkół stają się problemem ogólnopolskim. Jednak w całej Polsce władze samorządowe nie posunęły się tak daleko jak w Gminie Nowy Korczyn.

Postanowiły zlikwidować - tj. „przekształcić w Stowarzyszenia” – jak mówią – trzy z czterech szkół podstawowych w całej gminie.


Na spotkaniach władz gminy z rodzicami pomysł ten spotkał się z ostrym protestem. W związku z tym oficjalnie Pan Wójt zrezygnował z wcześniejszego zamysłu, co podał do prasy, ale nie zaprzestał nastawiać opinii publicznej przeciwko nauczycielom. Wystosował odezwę do mieszkańców, w której obwinia szkoły i nauczycieli o trudną sytuację finansową gminy. Oburzeni nauczyciele odpowiedzieli na atak władz samorządowych pismem o następującej treści:

My, nauczyciele Gminy Nowy Korczyn, w związku z powtarzającymi się atakami władz gminy na nas, wyrażamy oburzenie i stanowczy protest przeciwko tak prowadzonej polityce oświatowej w naszej gminie. Jesteśmy zbulwersowani metodami stosowanymi przez Pana Wójta i Panią Przewodniczącą oraz obarczaniem odpowiedzialnością środowiska nauczycielskiego za złą sytuację finansową gminy.

W dniu 25.02.2008 roku po zajęciach lekcyjnych w czasie odwozu autobusami szkolnymi uczniowie otrzymali pisma (w formie ulotek) przeznaczone dla rodziców, z treścią których mieli możliwość zapoznać się już w drodze do domu. Informacja zawarta w nich rażąco naruszała autorytet nauczycieli. Dzieci zostały w ten sposób wykorzystane do nastawienia społeczeństwa przeciwko nauczycielom. Czy to jest etyczne?

Ponadto opiekunowie dowozu uczniów do szkół rozpowszechniali ulotki wśród mieszkańców całej gminy. Wywieszono je także w miejscach publicznych i zamieszczono na stronie internetowej gminy. Uważamy, że tym samym naruszono art. 63 Karty Nauczyciela, który wyraźnie mówi: „Nauczyciel korzysta w związku z pełnieniem obowiązków służbowych z prawa do ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy państwowych. Organ prowadzący szkołą obowiązany jest z urzędu występować w obronie nauczyciela, gdy ustalone dla   nauczyciela uprawnienia zostaną naruszone. Kłamliwe stwierdzenia podawane w prasie oraz podczas zebrań wiejskich znieważają dobre imię nauczycieli nie tylko w naszej gminie, podważają nasz autorytet"(K.K. Art. 226. §1.).

Czym sobie zasłużyliśmy na takie traktowanie?
Przecież pracy nauczyciela nie da się obliczyć prostym działaniem arytmetycznym tak, jak uczynił to Pan Wójt. Dzielenie liczby dzieci przez liczbę nauczycieli w gminie świadczy o kompletnej nieznajomości zasad funkcjonowania oświaty. Gdyby nauczyciele, jak pisze w swojej odezwie P. Wójt, pracowali średnio 3,5 godz. dziennie, to nie byłoby żadnych osiągnięć na szczeblu gminnym, powiatowym, wojewódzkim, ogólnopolskim, a nawet międzynarodowym. Szkoły nie byłyby lokalnym centrum kultury i nie promowałyby gminy na zewnątrz.

Nadmieniamy, że w ramach obowiązującego pensum (40 godzin - w tym 18 godzin dydaktycznych) realizujemy szereg innych działań edukacyjne -wychowawczych. Systematycznie podnosimy swoje kwalifikacje zawodowe, mimo że od 1,5 roku nie otrzymujemy należnego dofinansowania na dokształcanie, które tylko w niewielkim stopniu pokrywało ponoszone przez nas koszty (Art. 70a Ustawy Karta Nauczyciela).

Ustosunkowując się do treści pisma P. Wójta informujemy, że nie prowadziliśmy z własnej inicjatywy rozmów z uczniami i rodzicami na temat likwidacji szkół. Zostaliśmy tylko zobligowani na polecenie organu prowadzącego do poinformowania rodziców o spotkaniach w poszczególnych szkołach. Nikt wcześniej z nami nie rozmawiał na temat reorganizacji szkół, nikt nas nie pytał o zdanie. Wydaje nam się, iż w tak ważnej sprawie organ prowadzący powinien rozważyć różne możliwości rozwiązania problemu i zapoznać się z naszą opinią i propozycjami.

Nie pierwszy raz P. Wójt obciąża nauczycieli za stagnację i złą sytuację finansową gminy. Przypominamy, że wykazaliśmy maksimum dobrej woli, zgadzając się na opóźnienie wypłaty należnych nam w 2007 roku podwyżek (nauczyciele w całej Polsce otrzymali je zgodnie z ustawą w kwietniu natomiast my mieliśmy wypłacane w ratach od czerwca do grudnia 2007 roku bez odsetek), aby ratować inwestycję gminną w zakresie kanalizacji Nowego Korczyna, a nie jak pisze P. Wójt „dbamy wyłącznie o własne interesy".

Nieprawdą jest również, że gmina dopłaca do szkół l 662 000 zł rocznie, jak napisano w ulotce, ponieważ w tej kwocie zawarta jest realizacja zadań własnych gminy - ok. 700 000 zł (tj. dowóz uczniów, oddziały przedszkolne i świetlice szkolne).

W myśl przepisów Art. 5a ust. 3 Ustawy o Systemie Oświaty, środki niezbędne na realizację zadań oświatowych, w tym na:
-    wynagrodzenia nauczycieli,
-    utrzymanie szkół i placówek,
zagwarantowane są w dochodach jednostek samorządu terytorialnego. „Nieuprawnione jest zatem:
-    wydzielanie  zadań  oświatowych  z całokształtu  zadań  samorządowych  i
spostrzeganie ich jako zadań zleconych przez administrację centralną,
-    sytuowanie wydatków na zadania oświatowe wyłącznie pod kątem wysokości
części oświatowej subwencji ogólnej. (Pismo MEN z dn. 06. 07. 2007r. DSN-
WSW-UK-1800-14/07).

Ustawa o Systemie Oświaty i Karta Nauczyciela są przepisami uchwalonymi przez Sejm RP i obowiązują na terenie całej Polski, więc powinny być przestrzegane również w naszej gminie. Tymczasem władze naszej gminy interpretują prawo na swój własny sposób.

Proponujemy, aby w gminie został powołany kompetentny zespół, który będzie zajmował się tworzeniem projektów i pozyskiwaniem środków unijnych, a nie rozpowszechnianiem ulotek siejących nienawiść w społeczeństwie.

Każda szanująca się gmina dba o swoich mieszkańców, a w szczególności o wykształcenie młodego pokolenia, które jest przyszłością „Dużej i Małej Ojczyzny;, bo: „ Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

Szkoda, że P. Wójt nie rozumie, jaka jest różnica między szkołą publiczną a stowarzyszeniem. Odsyłamy więc do przepisów regulujących tę kwestię. Jesteśmy zmęczeni tą sytuacją i ciągłym oskarżaniem nas o brak dobrej woli i troski o los gminy, chcemy spokojnie pełnić swoją rolę edukacyjno -wychowawczą i pracować w normalnych warunkach oraz przyjaznej atmosferze. Naprawdę rozumiemy trudną sytuację gminy i myślimy dalekosiężnie. Jeśli P. Wójt „przekształci szkoły, to za parę lat nie będzie dla kogo budować dróg, pisać projektów itd., bo dzieci odejdą do ościennych gmin, co w efekcie grozi rozpadem gminy". Czy tak robi rozsądny gospodarz?

Nauczyciele z gminy Nowy Korczyn



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=3570