Busko: Coraz bliżej porozumienia w szpitalu
2008-02-27 11:52:26

Nie ma już groźby strajku w buskim szpitalu - być może w piątek pielęgniarki otrzymają wyczekiwane podwyżki.

Wczoraj upłynął czas, jaki dały pielęgniarki dyrekcji buskiego szpitala na rozwiązanie ich problemów płacowych.

Siostry zagroziły, że jeśli do 25 lutego ich żądania nie zostaną uwzględnione, wejdą w spór zbiorowy z pracodawcą. Nie wykluczyły także, że mogą sięgnąć po oręż strajku.

busko_mozliwe_porozumienie1.jpg
Ryszard Skrzypek, dyrektor
buskiego szpitala:- Chcemy dać pieniądze na podwyżki dla pielęgniarek,
ale tyle, ile możemy. Nie wolno nam przekroczyć budżetu płac, ponieważ
są to pieniądze publiczne. Myślę, że mimo różnych przeszkód dojdziemy w
piątek do porozumienia. (A. Ligiecki)


DODATEK DLA KAŻDEGO
Ale planowane wczoraj w południe spotkanie pielęgniarek z dyrekcją szpitala nie doszło do skutku. Za zgodą obu stron zostało przełożone na najbliższy piątek.
Przypomnijmy, że protest "białego personelu” w buskiej lecznicy rozpoczął się w styczniu. Siostry domagają się wyższych zarobków. W trakcie negocjacji ustalono, że pielęgniarki zostaną podzielone na cztery grupy, w zależności od stażu pracy: do 5 lat, 6-15 lat, 15-24 lat oraz pracujące ponad 25 lat. I każda z nich otrzyma inną kwotę podwyżki.

Dwie grupy "najmłodsze” przyjęły ofertę finansową dyrekcji, reszta - nie. Przeciwne były zwłaszcza siostry z najdłuższym stażem, które otrzymałyby relatywnie najmniej przy regulacji płac. Domagały się podwyższenia wynagrodzenia pielęgniarkom i położnym o 500 złotych.

Rzeczywiście, w ostatnich dniach nastąpiła zmiana systemu naliczania podwyżek. - Ustaliliśmy, że mają być przyznawane nie ściśle według stażu pracy. Ale bardziej sprawiedliwie: średni dodatek dla każdej osoby - wyjaśnia dyrektor buskiego szpitala Ryszard Skrzypek.

TERAZ ANALIZA
Problem płacowy dotyczy około 300 pielęgniarek. A także reszty średniego personelu medycznego: techników, radiologów, laborantów. Dyrekcja szpitala powtarza, że do rozdziału jest tyle pieniędzy, ile wpłynie w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia, który jest płatnikiem usług medycznych. Tu sytuacja nie wygląda jednak różowo. Do dzisiaj nie wpłynęła ani złotówka z tytułu zapowiedzianego wzrostu wartości punktu procedur (dla naszej lecznicy to kwota rzędu 1,7 miliona złotych w skali roku). Zdaniem warszawskiej centrali Narodowego Funduszu Zdrowia, nastąpić to może dopiero po "zamknięciu” planu finansowego, po 30 kwietnia.

Mimo rozmaitych przeszkód, rozmowy z pielęgniarkami trwają. Wczoraj Zbigniew Pietraszewski, zastępca dyrektora buskiego szpitala do spraw ekonomicznych, przedstawił końcowe wyliczenia w sprawie podwyżek. Siostry je analizują, a w ciągu trzech dni będą mogły nanieść ewentualne korekty. Na piątek wyznaczono bowiem spotkanie, podczas którego być może zostanie przyjęta nowa regulacja płac dla "białego personelu”.

RĘCZNE LICZENIE
- To takie "ręczne liczenie”, chodzi o niewielkie różnice. W sprawach zasadniczych nie ma już rozbieżności - twierdzi dyrektor Skrzypek. - Ważne, że nastąpiło zbliżenie stanowisk. Powinniśmy dojść wreszcie do porozumienia.

Adam Ligiecki

źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=3562